Frytka w roli... KUKUŁKI!

Nie, nie. Agnieszka nie dostała roli kukułki. Jeszcze. Na razie tylko udzieliła głosu... zegarowi.

Tak, wiemy. To dziwne, ale Agnieszka Frykowska naprawdę wcieliła się w kukułkę. Udzieliła ona swojego głosu zegarowi, który każdy z nas może mieć w swoim telefonie. Wystarczy tylko ściągnąć specjalną aplikację. Nazywa się ona Mówiący Zegar Frytka.

 

Wizja Frytki-kukułki wydaje się dość zabawna. Po traumatycznej pobudce zafundowanej przez nią nasz humor na całą resztę dnia może zostać skutecznie zepsuty. 

 

Ale być może ktoś z was zechce, by codziennie rano budziła go właśnie kukułka Frytka