Koniec przyjaźni!

Muchy nie interesują rozmowy o dzieciach, pieluchach i ząbkach. Woli chodzić na imprezy i podróżować. To już koniec jej przyjaźni z Cichopek?
Koniec przyjaźni! Muchy nie interesują rozmowy o dzieciach, pieluchach i ząbkach Muchy nie interesują rozmowy o dzieciach, pieluchach i ząbkach. Woli chodzić na imprezy i podróżować. To już koniec jej przyjaźni z Cichopek? Anna Mucha i Kasia Cichopek znają się od dziewięciu lat. W serialu "M jak miłość " wcielają się w rolę dwóch przyjaciółek, ale w życiu prywatnym raczej się unikają. Kiedyś było inaczej - lansowały się razem na warszawskich salonach i wspierały się w trudnych momentach. Teraz każda ma swoje życie. Ania grzecznie pogratulowała Kasi narodziny synka. Poleciła jej też świetnych specjalistów, którzy jej samej pomogli schudnąć, a młodej mamie mogą doradzić, jak wrócić do formy sprzed ciąży - powiedziała "Show" znajoma Kasi. Na tym tematy do rozmów się skończyły. Mucha nigdy nie ukrywała, że nie pasjonują ją zupełne rozmowy o dzieciach. Nie znoszę anegdotek o tym jak Zosia zrobiła to a to, jak Michałek zachował się w przedszkolu i jak Marysi wyrzynają się ząbki! Męczą mnie historie chorób i podejrzenia o różyczkę (...) Lubię dzieci. Naprawdę lubię. Pod warunkiem, że nie są moje, że nie płaczą, że nie marudzą, że nie budzą mnie przed dziesiątą, nie jęczą i nie są złośliwe - napisała kiedyś na swoim blogu Ania. Od tamtego czasu pewnie zdania nie zmieniła, a jak powszechnie wiadomo Kasia Cichopek jest zachwycona rolą matki. W ten właśnie sposób zakończyła się jedna z najdłuższych przyjaźni w show-biznesie.

Anna Mucha i Kasia Cichopek znają się od dziewięciu lat. W serialu "M jak miłość" wcielają się w rolę dwóch przyjaciółek, ale w życiu prywatnym raczej się unikają. Kiedyś było inaczej - lansowały się razem na warszawskich salonach i wspierały się w trudnych momentach. Teraz każda ma swoje życie.

Ania grzecznie pogratulowała Kasi narodziny synka. Poleciła jej też świetnych specjalistów, którzy jej samej pomogli schudnąć, a młodej mamie mogą doradzić, jak wrócić do formy sprzed ciąży - powiedziała "Show" znajoma Kasi.

 

 

Na tym tematy do rozmów się skończyły. Mucha nigdy nie ukrywała, że nie pasjonują ją zupełne rozmowy o dzieciach.

Nie znoszę anegdotek o tym jak Zosia zrobiła to a to, jak Michałek zachował się w przedszkolu i jak Marysi wyrzynają się ząbki! Męczą mnie historie chorób i podejrzenia o różyczkę (...) Lubię dzieci. Naprawdę lubię. Pod warunkiem, że nie są moje, że nie płaczą, że nie marudzą, że nie budzą mnie przed dziesiątą, nie jęczą i nie są złośliwe - napisała kiedyś na swoim blogu Ania.  

Od tamtego czasu pewnie zdania nie zmieniła, a jak powszechnie wiadomo Kasia Cichopek jest zachwycona rolą matki. W ten właśnie sposób zakończyła się jedna z najdłuższych przyjaźni w show-biznesie. Plotkowi jest doprawdy smutno...