"Cicho" Ewy Farny Polskim Hitem Lata 2009!

A jednak! Ewa Farna triumfowała pierwszego dnia Sopot Hit Festiwal! Przeczytaj naszą relację z całego koncertu!

Festiwal rozpoczął się występem dwóch skrzypaczek, które w hołdzie Michelowi Jacksonowi zagrały jego utwór "Back or white".

 

Następnie publiczność i widzów przed telewizorami przywitał duet prowadzących - zachrypnięta Monika Richardson i Rafał Królikowski.

 

Pierwsze wejście Dody, podczas którego wykonała ona swój hit "Nie daj się", ani nie wyglądało, ani nie brzmiało - układ choreograficzny nie powalał, wokal też nie był najlepszy. Plus za to, że Doda śpiewała na żywo. W przeciwieństwie do...

 

No właśnie. Jako pierwszy swój utwór zaprezentował Stachursky. Tak, jak zapowiadaliśmy, wokalistka całkowicie wspierał się playbackiem. Widocznie nie dałby rady śpiewać na żywo i  w tym samym czasie wykonywać swojego mega skomplikowanego układu tanecznego typu z nóżki na nóżkę.

 

Nie pomyliliśmy się także donosząc wcześniej, że zamiast żywego wokalu wokalistów zespołu GrooveBusterz usłyszymy playback. W tym przypadku było to o tyle rażące, że wokale były mocno zmiksowane i przefiltrowane.

 

"Konstelacje gwiazd" zespołu Pin choć wykonane bardzo poprawnie i co ważne - na żywo - zupełnie nas nie przekonały. Występ Andrzeja Lamperta i kolegów był zwyczajnie nudny.

 

Jednak jeszcze bardziej nudny był występ Piotra Rubika i jego solistów. Czy ktoś jeszcze głosuje na sakro-polo?

 

Polski Justin Timberlake? Chciałby! Mrozu może ubiegać się jedynie o miano marnej kopii Justina. Słaba piosenka i kiepskie jej wykonanie. Zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby Mrozowi towarzyszył na scenie profesjonalny chórek a nie tancerki, które tylko udawały, że śpiewają.

 

Może wy nam podpowiecie, jaką piosenkę splagiatował zespół Chłopacy? Jesteśmy pewni, że gdzieś to już słyszeliśmy - zdaje się, że na Eurowizji... Hmmm.

 

Piosenka zespołu Pectus łatwo wpada w ucho, a wokalista naprawdę dobrze śpiewa. Czy o wystarczy, by zespół zajął wysokie miejsce?

 

Występ Natalii Lesz był pierwszym, który wyróżnił się spośród pozostałych układem choreograficznym. Natalia pokazała, że jest wysportowana i świetnie się rusza. Niestety "zaśpiewała" z playbacku...

 

Kiedy na scenie pojawiła się Candy Girl, sopocki amfiteatr zamienił się w dyskotekę. Plus za to, że wokalistce udało się połączyć układ choreograficzny ze śpiewem na żywo. Choć spodziewaliśmy się większego show i bardziej oryginalnego wyglądu, to było całkiem ok.

 

Zupełnie nie rozumiemy, dlaczego wokalista zespołu Roan nie mógł zaśpiewać na żywo? Czyżby był to dla niego zbyt duży wysiłek? Zrozumielibyśmy, gdyby wykonywał skomplikowany układ choreograficzny z tancerzami, ale on stał z gitarą przy mikrofonie...

 

Łukasz Zagrobelny śpiewa bardzo dobrze, ale jego występ oglądałoby się znacznie przyjemniej, gdyby oszczędzono nam zbliżeń na jego twarz...

 

Ależ ona ma głosisko! Czy Ewa Farna ma na pewno dopiero 15 lat? Faworytka konkursu nie zawiodła i na scenie pokazała na co ją stać. Naprawdę jesteśmy pod wrażeniem jej występu i mocneeego wokalu!

 

Cztery oktawy głosu Iwony Węgrowskiej są nieco przereklamowane. Gdyby nie wsparcie dobrych chórzystów, wokalistka wypadłaby bardzo słabo. Iwonka zdecydowanie nadużywa wokaliz, które ranią uszy! Do tego ten wygląd ciotki z wesela... 

 

Matko jedyna... Blenders i ich "Kasia"... Jak można stworzyć tak strasznie durną i infantylną piosenkę?! "Utwór" i cały występ zespołu można określić tylko jednym słowem - ŻENADA!

 

Tego się po niej nie spodziewaliśmy! Kasia Kowalska i playback?! Wielka szkoda, bo bez niego występ gwiazdy byłby bardzo ciekawy.

 

No proszę - September śpiewa na żywo i nawet tańczy! Oooj, niektóre nasze gwiazdki powinny się wstydzić!

 

Ogłoszono finałową trójkę konkursu. Znaleźli się w niej: Ewa Farna, Pectus i Chłopacy. Jakoś nie jesteśmy zaskoczeni. Głosowanie na tę trójkę trwa nadal, ale chyba każdy już wie, kto wygra. Zapewne będzie to dziewczyna...

 

Drugie wyjście Dody było wypadło zdecydowanie lepiej. Wokalistka pokazała swoje mocniejsze i bardziej mroczne oblicze - na początek wykonała nową wersję "Dżagi", następnie usłyszeliśmy hit "Boys, boys, boys" w rockowej wersji, a na koniec ostatni singiel Dody "Dziękuję".

 

Przyznajemy - show było efektowne! Niestety Doda skopiowała w nim m.in. pomysły z trasy koncertowej Christiny Aguilery "Stripped" i ostatnich koncertów Britney Spears.

 

Wreszcie głoszono zwycięzcę dzisiejszego konkursu. Hitem Lata 2009 została piosenka Ewy Farny "Cicho"! Wiedzieliście to wy, wiedzieliśmy to my, więc większego zaskoczenia nie było. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że Ewa wygrała zasłużenie?!

Gratulujemy jej serdecznie!

 


 

Podyskutuj na temat Sopot Hit Festiwal także na Forum Plotka!