Krupa złożył pozew rozwodowy

A Edytka, w końcu wolna, bawi się na mieście.

Trochę mamy już dość tej telenoweli i wzajemnego obrzucania się błotem, ale cóż począć. Na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda tak, że Edyta Górniak nie zostawiła na swoim mężu suchej nitki w wywiadzie, który udzieliła "Vivie" (więcej TUTAJ). W tej sytuacji Krupa nie widzi sensu dalszych prób ratowania małżeństwa.

 - Pozew już czeka. Nie miałem innego wyjścia - powiedział "Na żywo".

Ma do niej również żal, że pozwala paparazzi fotografować ich wspólnego syna. Co więcej - w sesji dla "Vivy" sama z chęcią go pokazała.

 

fot. Viva

 

Co w tej sytuacji robi Edyta? W wywiadzie mówiła, że Darek Krupa zamknął ją z złotej klatce, zabrał dowód, pieniądze, nie mogła zrobić prawa jazdy itp. Odkąd się z nim rozstała, zaczęła wszystko robić samodzielnie i idzie jej nieźle. Jak donosi "Fakt", Górniak na nowo odkrywa miasto. Sama robi zakupy, jeździ po mieście (oczywiście taksą) i spotyka się z ludźmi. Wow...

 

Sami nie wiemy, co o tym myśleć. Waszym zdaniem - po której stronie leży prawda?

 

Edyta Górniak: "Darek wybudował mi klatkę"

Poniżony Darek Krupa nie zamierza ratować małżeństwa!

Dostanie ponad 23 tysiące za jeden odcinek "JOŚ"!