Ania Wyszkoni: Nie wystąpię, choćby wydrapali "błagamy" na mych drzwiach

Mowa oczywiście o "Tańcu z gwiazdami". Wokalistka dementuje wszystkie doniesienia mediów z ostatnich dni.

Kolorowa pasa w ostatnich dniach szeroko rozpisywała się o Ani Wyszkoni i jej najbliższych planach. Według pismaków wokalistka chciałaby mieć dziecko, a co się z tym wiąże, także wziąć ślub ze swoim partnerem i managerem Maciejem Durczakiem. Dziś natomiast portal pudelek.pl poinformował, że Ania Wyszkoni wystąpi w kolejnej edycji "Tańca z gwiazdami".

 

Wokalistka zaprzeczyła wszystkim tym informacjom. Oto dementi, które zamieściła na swojej stronie internetowej:

Nie wystąpię, choćby wydrapali "błagamy" na mych drzwiach :-). Ci, którzy mnie trochę znają, wiedzą, że uwielbiam tańczyć. Ci, którzy znają mnie lepiej, wiedzą, że od kilku lat konsekwentnie odmawiam udziału we wszystkich telewizyjnych tańcach, pokazach cyrkowych i innych reality show. Tak jest i w tym roku, więc gdy przeczytałam, że mój udział w kolejnej edycji Tańca z Gwiazdami jest już PEWNY, szczerze się ubawiłam. Nie zatańczę i to nie dlatego, że nie lubię tańczyć albo mam coś przeciwko temu programowi, ale dlatego, że mam co robić w życiu (kto śledzi kalendarz koncertowy Łez i zna moje plany związane z płytą, wie o czym mówię :-)) i na takie wrażenia zwyczajnie nie mam czasu ani ochoty. Wbrew internetowym doniesieniom (Pudelku, zmień swoich "informatorów", bo płacisz im za fałszywe zeznania), nie muszę zarabiać na parkiecie, bo świetnie sobie radzę na scenie. Za to wszystkim prawdziwym uczestnikom jesiennego Tańca z gwiazdami życzę miłej zabawy. Ja pobawię się na swoich koncertach, na które oczywiście wszystkich serdecznie zapraszam :-)
P.S. Ślubu ani dziecka również na razie nie planuję, za to uwielbiam czytać wywiady, których nie udzieliłam :-)

 

Trochę szkoda, bo Ania była jedyną ciekawą osobą spośród potencjalnych uczestników kolejnej edycji "Tańca z gwiazdami".