Ściema roku na Eska Music Awards!

Lady Gaga i Katy Perry nie dojechały! Piotr Kupicha największą gwiazdą gali?

Według zapowiedzi na dzisiejszej gali Eska Music Awards miały pojawić się Lady Gaga i Katy Perry. Od kilku dni telewizja Polsat emitowała nawet spoty reklamowe, w których to te dwie artystki zapraszały do oglądania gali z ich udziałem. Co się okazało?

 

Obie panie obejrzeć można było tylko na telebimach, kiedy to wysłannik radia Eska przekazywał im nagrody, które zostały im przyznane. Lady Gaga bardzo podziękowała za nagrodę, która okazała się pierwszą, którą w ogóle otrzymała! Katy Perry natomiast zdziwiła się, że w Polsce ktoś o niej wie - nie miała o tym zielonego pojęcia.

 

Co działo się oprócz tego, co się nie wydarzyło? Niewiele.

 

Na nic zdała się wielka, robiąca wrażenie scena, bo nie zagościł na niej nikt szczególnie warty uwagi. Uczty dla uszu nie było. Największą gwiazdą gali był chyba prowadzący - Piotr Kupicha. Niestety w roli konferansjera wydawał się być nieco spięty. Nominacje i artystów zapowiadał tak, jak piosenki na koncertach zespołu Feel.

 

Niepokonany okazał się być duet Sylwia Grzeszczak i Liber. Ona została artystką roku, on zaś najlepszym artystą.

 

Prawdopodobnie najlepsze występy dały nasze rodzime gwiazdy - Edyta Górniak i zespół Feel. Tatiana Okupnik natomiast po raz pierwszy wykonała w telewizji bardzo taneczny, klubowy utwór ze swojej nowej płyty.

 

Eska Music Awards miało być największym muzycznym wydarzeniem roku. Niestety, okazało się galą wielkich rozczarowań, bo ani występy zaproszonych gości (w większości z playbacku!), ani nagrodzeni artyści nie wzbudziły większych emocji.