Powiało nudą w pierwszym odcinku "Jak oni śpiewają"!

Pierwszy odcinek piątej edycji "Jak oni śpiewają" za nami i już powiało nudą... Zamiast beztrosko oglądać program, zastanawialiśmy się, gdzie są gwiazdy i dlaczego jedyna z nich, Bożena Dykiel, zgodziła się na udział w show.

 

Ku naszemu zaskoczeniu Joanna Liszowska w roli prowadzącej okazała się znacznie mniej irytująca niż Kasia Cichopek, która i tak dała upust swojej słodkości zasiadając w fotelu jurorskim. Krzysztof Ibisz wydawał się za to jeszcze bardziej żałosny niż zawsze.

 

Rudi Schubert schudł ponoć 15 kilo, ale zdaniem Edyty Górniak nie było tego widać, bo... siedział.

 

Występów nikomu nieznanych aktorów i aktorzyn nawet nie chce nam się komentować. Marysia Niklińska powinna poprosić producentów show o same polskie piosenki w przydziale lub prywatne lekcje języka angielskiego.

 

Najbardziej jednak oberwie się od nas pani Bożenie Dykiel . Za co? A za sam udział w tak komercyjnym show! Po co on tak znakomitej, znanej i cenionej od lat aktorce? Naprawdę jest nam jej żal. W końcu poddanie się ocenie Kasi Cichopek musi być dla niej bardzo upokarzające. Na szczęście wysokie honorarium z łatwością pozwala na schowanie dumy w kieszeń.

 

Po pierwszym odcinku na faworyta programu wyrasta Robert Kudelski . Aktor od dawna występuje ze swoimi recitalami, na które wstęp kosztuje nawet do 100 zł., dlatego zdziwionych udawać nie będziemy.

 

Zagrożeni są Aleksandra Nieśpielak i Andrzej Deskur - to właśnie jeden z tych nieznanych zupełnie.