Etna superstar o modlitwie poprzez dziękczynienie

Pani Etna chyba nie ma o czym opowiadać tabloidom. A one chyba nie mają o czym pisać.

 

Słyszeliście kiedykolwiek o wokalistce zwanej Etna? To ponoć gwiazda disco polo, która od czasu do czasu pojawia się na łamach tabloidów, gdzie najwyraźniej stara się promować. Po co? Nie wiemy, ale czasem na poprawę humoru ciekawie jest poczytać sobie głębokie wynurzenia takich pseudo gwiazd jak ona. Tym razem Etna wyspowiadała się "Super Expressowi" ze swoich spowiedzi... O co chodzi?

 

To nie jest tak, że biegam do spowiedzi w każdy pierwszy piątek miesiąca. Chodzę wtedy, kiedy czuję potrzebę. Lubię rozmawiać z Bogiem. Tak sam na sam, modlitwą poprzez dziękczynienie - wyznaje Etna w rozmowie z "SE"

 

Etna od razu kontynuuje swój wywód na temat wiary w Boga:

 

Wiem, że kiedyś, kiedy miałam chory kręgosłup, Bóg mi pomógł. Od tamtej pory jest dla mnie bardzo ważny - dodaje "gwiazda"

 

Tym razem ugryziemy się w język, a raczej palec i pozostawimy temat pani Etny bez komentarza, bo prawdę mówiąc trochę nam jej żal. Zostawiamy to wam!