Doda chciała uniknąć upokorzenia?

Poinformowała organizatorów Telekamer, że zjawi się na gali tylko wtedy, gdy choć jedna nagroda trafi w jej ręce. Gdy dowiedziała się, że tak się nie stanie, odmówiła pojawienia się na imprezie. Czy dobrze zrobiła?

 

Doda przegrała w obu kategoriach, w których została nominowana. Osobowością w rozrywce został Szymon Majewski, a najlepszym muzykiem - zespół Feel. Nie zjawiając się na gali Telekamer Doda doskonale wiedziała co robi.

 

Wystarczy przypomnieć sobie sytuację sprzed roku, kiedy to "królowa" została zdetronizowana przez Feel'a, który pokonał ją w kategorii "Muzyka". Kamery były wtedy skierowane właśnie na nią i prezentowały minę przegranej.

 

Osoba związana z organizacją Telekamer doniosła nam, że w tym roku Doda postawiła TVP2 ultimatum - przyjdzie na rozdanie nagród, jeśli wygra. Kiedy została poinformowana o niekorzystnych dla niej wynikach głosowania widzów, zrezygnowała z udziału w gali. Czy słusznie? Naszym zdaniem tak. Też nie chcielibyśmy patrzeć, jak inni zgarniają nam sprzed nosa nagrody, do których się już przyzwyczailiśmy. W końcu nikt nie lubi przegrywać.

 

Jest jeszcze jeden plus - nieobecność Dody sprawiła, że dużo się o niej mówi. A to działa tylko na korzyść artystki.