Mieli być gwiazdami, okazali się przegranymi

Debiutanci, nadzieje kina i muzyki, przyszłość polskiego show-biznesu. Postacie, które z impetem wystartowały w biegu o podium, okazały się porażkami wytwórni, menadżerów i zawodem wielu polaków. Mieliśmy mieć gwiazdy, dostaliśmy Koterskiego czy Kasię Novą.

Polski show-biznes rozwija się w ogromnym tempie. Ma to swoje plusy, jak i minusy. Wraz z jego rozwojem, pojawia się coraz więcej ryzykantów, którzy chcą zaistnieć na jego rynku. Im więcej debiutów, tym więcej falstartów.

Największą porażką okazał się Michał Koterski . Gwiazda Polsatu, którego wykopał z czeluści zapomnienia Kuba Wojewódzki . Koterski nie udźwignął bagażu, który narzucił mu show-biznes. Początek był jednak obiecujący. Wystąpił u boku Marka Kondrata w filmie swojego ojca "Dzień Świra", potem okazał się osobowością telewizyjną i zaczął pojawiać się na bankietach, festiwalach jako prowadzący i wciąż śmieszył,bawił. Caryca telewizji, obecna dyrektor artystyczny Polsatu Nina Terentiew, dała Michała własny program. Koterski wyzwanie podjął i pokazał talent, do partaczenia każdej szansy. Show zostało zdjęte po pierwszym sezonie.

Wielką porażką okazała się Tola Szlagowska . Wokalistka Blog 27 została zauważona przez stację TVN i szybko przez nią zwerbowana. Na potęgę zaczęto promować twórczość Toli . Częste wizyty w Dzień Dobry TVN, udział w serialu 39 i pół i reklama płyty. To tylko niektóre zabiegi, które miały na nowo odkryć Szlagowską. Niestety, Polacy to nie ciemny lud, który kupi wszystko, co pojawia się w telewizji tak często, jak reklamy. Płyta się nie sprzedała, a Tola nie przyniosła zysków.

Kasia Nova . Supernova w tym przypadku oznacza superniewypał. Patrzycie na zdjęcie Kasi i macie wrażenie, że ją gdzieś widzieliście? Nie, nie w reklamie proszku do prania, ani kostek rosołowych. To piosenkarka, która wzięła udział w vipowskiej edycji Big Brothera w Polsce. I tu był największy błąd. Ludzie nie zdążyli poznać jej twórczości, a już mogli ją oglądać pod prysznicem w domu Wielkiego Brata. Jaki był efekt takiego posunięci ? Z racji, że nasz naród jest wysmakowany i ma delikatne podniebienie artystyczne, szybko wypluło Novą. Miała być nową gwiazdą muzyki dance, królową dyskotek, a została w pamięci ludzi, jako najszybciej spadająca gwiazda. Po falstarcie zostawił ją rownież menadżer.

Amila Zazu . To kolejna wokalistka, która była nadzieją polskiej sceny muzycznej, a zostały tylko płyty, które zalegają na półkach w empiku.Wygrała kasting na wokalistkę prowadzony przez niezależną wytwórnię z Wielkiej Brytanii. Wielu chciało pomóc Zazu w karierze. Deląg wystąpił w klipie, duet Wet Fingers zremiksował potem jej debiutancki singiel. Nic to nie dało. Jak szybko sięgnęła gwiazd (po dwóch miesiącach od kastingu nagrała płytę), tak szybko spadła na ziemię do morza wylanych przez niespełnionych artystów łez.

To tylko nieliczni z wielkiego grona debiutantów, którzy nie zrobili kariery. Wybraliśmy jednak tych, którzy przynieśli więcej szkód i strat niż np. Marina Łuczenko (piękna Ukrainka wystąpiła w Tańcu z Gwiazdami) czy Iza Miko , obiecująca polska aktorka, która miała być towarem eksportowym ze Stanów. Obie panie miały nieść nadzieję w młodych artystów, a przyniosły tylko siebie.