W "Gwiazdy tańczą na lodzie" wieje nudą

Wraz z Jolą Rutowicz z lodu zniknęły konflikty i program przestał ciekawić.

 

Niestety pomysły producentów programu "Gwiazdy tańczą na lodzie" zaczynają się chyba wyczerpywać, bo do tej pory ta, jakby się wydawało, najciekawsza edycja stała się niesłychanie nudna.

 

Większość uczestników doskonali jazdę na lodzie. Agnieszka Włodarczyk za swoje niemalże doskonałe lodowe tango zebrała najwyższe oceny jury. Popisała się także Gosia Andrzejewicz i Rafał Cieszyński, który odważnie wykonał salto.

 

Żadnych postępów nie zrobił za to Konjo. Zrobił za to show. W drugim odcinku programu wystąpił przebrany za Dodę, tym razem natomiast sparodiował Tomasza Jacykowa. Udawał homoseksualistę i łapał za tyłki łyżwiarzy przebranych za kobiety. Miał szczęście, że Jacyków ma do siebie sporo dystansu i podczas występu popłakał się... ze śmiechu.

 

Największym sukcesem Michała Milowicza jest chyba to, że dzięki programowi bardzo schudł. Jeśli dotrze do finału z Michała zostanie tylko szczuplutki Michałek.

 

Prowadząca program Justyna Steczkowska radzi sobie tylko z jazdą do przodu i to tylko, kiedy ktoś trzyma ją za rękę. Mimo to wystąpiła śpiewając jedną ze swoich piosenek. Niestety wokalistka nie zrobiła show na lodzie, jak to zwykła czynić Tatiana Okupnik tańcząc do swoich utworów. Justyna przeniosła nabyte w "Tańcu z gwiazdami" umiejętności na kawałek parkietu, który postawiono na lodzie specjalnie dla niej. Dzięki temu Steczkowska mogła zatańczyć... w butach oczywiście.

 

Prowadząca pouczona przez Dodę w poprzednim odcinku grzecznie zwracała się do "królowej" mówiąc Doda, a nie Dorota - a właśnciwie ostentacyjnie literując pseudonim Rabczewskiej. Ona sama natomiast była z tego wyraźnie niezadowolona. Widać Justyna nie chce sprzeciwiać się Dorotce, by znów nie dostalo jej się od niej. Ale nawet posłuszne zachowanie Steczkowskiej musiało pozostać nieco ironiczne.

 

Z programu odpadła Kasia Burzyńska, co nie zdziwiło chyba nikogo, po tym jak cudem ocalała w poprzednim odcinku i została w programie tylko dzięki Conrado Moreno, który uległ upadkowi i musiał zrezygnować z udziału w show.

 

Jednym słowem - nuda. Ale może was zainteresowało coś w dzisiejszym odcinku show?