Przemek Puk nominowany za kłamstwo?

Wszystko przez kobietę... Uwierzycie w to, że ten facet ma dziewczynę?
 
W ostatni piątek jury wytypowało dwójkę najmocniejszych uczestników polsatowskiego show. Marcie Maćkowskiej nie poszła piosenka Whitney Houston, a Przemkowi Pukowi prowadzący program Maciek Rock zarzucił kłamstwo. Chodzi o to, że Puk zataił przed widzami fakt, że ma dziewczynę (tak, my też jesteśmy w szoku).
Zostawiłam tę decyzję Przemkowi. Kochamy się, ale z drugiej strony to program telewizyjny. Nie mam mu tego za złe, bo tak naprawdę zależało mu na tym, żebym miała spokój- opowiada Honorata, dziewczyna finalisty, w rozmowie z Plotkiem.

Puk mimo wszystko musiał się tłumaczyć przed kamerami, dlaczego nie wspomniał słowem o tym, że ma dziewczynę. Z jego relacji wynika, że zależało mu na zachowaniu jak największej prywatności. Ale to specjalnie nie przekonało jurorów, którzy mimo że ocenili jego piątkowy występ wysoko, to i tak nominowali go do wylotu.

To był twój najlepszy występ w tej edycji - stwierdziła Kayah.

Te słowa utwierdziły Przemka w przekonaniu, że nic mu nie grozi i powinien przejść do kolejnego odcinka programu. Ale stało się inaczej. Puk musi walczyć o głosy widzów, żeby zostać w Fabryce Gwiazd.

 

 

To dość dziwne, że Przemek ukrywał Honoratę przed opinią publiczną. Czyżby obawiał się czegoś, a może chciał na siebie zwrócić uwagę dziewczyn? To raczej mało możliwe... Tego nie wiemy. Ale sam fakt, że został nominowany budzi również poważne wątpliwości, bo jeśli jury zamiast oceniać występy uczestników rozlicza ich z przeszłości, to program powinien zmienić nazwę. Plotek proponuje, żeby show Polsatu nazwać "Fabryką prawdy"...