Britney fałszuje jak Mandaryna?

W sieci pojawił się filmik, który obnaża możliwości wokalne Britney Spears. Czyżby zagraniczna Mandaryna?

 

Britney Spears miewała ostatnio gorsze okresy. Po prostu jej się nie układało i pogubiła się w tym wszystkim. Problemy w życiu osobistym mocno wpłynęły na jej karierę. Spadek formy fizycznej i psychicznej sprawił, że jej głos nie brzmi już tak jak kiedyś, więc trzeba śpiewać z playbacku. A co, gdy mikrofon jest włączony?

 

Właśnie to:

 

 
 
Mandaryna, jaka jest, taka jest. Fajna z niej dziewczyna, ale śpiewać to ona nie umie. Nie ma co porównywać jej z Brit, ponieważ ta druga od najmłodszych lat kształciła swój głos. Mandaryna wpadła na ten pomysł trochę za późno i już nic nie dało się zrobić.
 
 
 

Kotek szczerze wierzy, że Britney wyjdzie jeszcze na prostą!