Kasia Nova: Maciej Durczak to hiena showbiznesu!

Tylko u nas! Zobacz oświadczenie Kasi Novej! Wokalistka podaje do sądu swojego byłego managera!

 

Maciej Durczak to manager wielu gwiazd. Współpracował między innymi z zespołem Ich Troje i Dodą. Do niedawna reprezentował także interesy Kasi Novej, ale ich współpraca dobiegła końca.

 

W rozmowie z Plotkiem Durczak krótko wyjaśnił tę sytuację:

 

Rozstaliśmy się w spokoju. Nie chcę pracować z Kasią, bo po prostu nie widzę perspektyw na jej karierę. Ona musi być bardziej przebojowa, mieć osobowość estradową.

 

 

Teraz nadszedł czas, by głos zabrała sama Kasia Nova. Oto oświadczenie, które wokalistka nadesłała do redakcji Plotka. Prezentujemy je wam w całości:

 

 

 

"Oświadczam wszem i wobec całej Polsce, że Durczak nie jest już od 5 miesięcy moim menagerem, gdyż nie ma pojęcia, co to znaczy nim być i nie ma prawa zwać swojej firmy Rockhouse wytwórnią płytową. Dziwie się, że tak długo utrzymał się mit o jego profesjonalizmie i fachowości, bo jedzie tylko na legendzie. Zaistniał w przeszłości dzięki artystom, którzy również, tak jak ja, mają charyzmę i jak zorientowali się, co ten człowiek jest wart, opuścili go. Opinia w branży na jego temat jest przereklamowana i nieaktualna. Jak zagubiony, zakompleksiony i tak pazerny na pieniądze człowiek może opiekować się jakimkolwiek artystą?

 

Durczak jedyne co robi, to przyczepia się do już znanych osób i udaje, że wkłada dużo pracy w ich promocję. Ale wszyscy wiemy, że znany artysta nie wymaga już takiej pracy jak debiutant. A o pracy nad debiutantem Durczak nie ma pojęcia. Moje ogromne zaufanie, niewiedza i brak doświadczenia zostały wykorzystane przez niego. A współpraca ze mną okazała się tylko skokiem na kasę. Całe przedsięwzięcie czyli produkcję płyty, sesje zdjęciową, sfinansowałam sama mając na to inwestorów. Maciej Durczak miał więc bardzo dobre warunki do pracy. Niestety okazało się, że Durczak nie miał nigdy chęci, ani pojęcia o pracy z debiutantem. Po pierwsze wymusił ode mnie zapłatę za każdy swój ruch odnośnie mojej promocji wmawiając mi, że wprowadzenie na rynek kosztuje. Zapomniał, że prawdziwy, uczciwy menager zarabia wcześniej uzgodniony z artystą procent z koncertów i wszelkich imprez, które zorganizuje. Po drugie wszelkie jego zapewnienia o profesjonalizmie legły w gruzach już po bardzo krótkiej współpracy.

 

Durczak nigdy nie miał pomysłu na mnie. To ja zawsze mu je podsuwałam. Początkowo je odrzucał, a później przywłaszczał jako swoje. To ja byłam motorem wszelkich działań. Nigdy nie miałam od niego wsparcia, wręcz było odwrotnie. Wyciągałam go nawet co jakiś czas z psychicznych dołków, gdyż jest to zakompleksiony, złośliwy, mały człowieczek. Okazało się, że hamował wszelkie działania promocyjne. Wmawiał mi, że załatwienie czegokolwiek jest bardzo ciężkie i żądał ciągle ode mnie pieniędzy, bo inaczej nie będzie nic załatwiał. Niestety, nawet jak dostał pieniądze, to i tak nic nie robił. Nie miałam z nim kontaktu. Jego telefon milczał. Nigdy go nie odbierał. Wtedy, gdy go potrzebowałam, nigdy go nie było.

 

Moje sukcesy go wręcz denerwowały. Kiedy dostałam się na Eurowizję, był bardzo zniesmaczony gdyż liczył, iż dostanie się jego inny wykonawca. Wszelkie sprawy związane z całym przygotowaniem do konkursu pozostawił mnie, łącznie ze znalezieniem chórzystek i pieniędzy na clip, który był wymogiem eurowizyjnym. Na 2 dni przed występem zrobił mi awanturę żądając ode mnie pieniędzy dla siebie za każdy następny swój ruch. Odbiło się to niestety na moim występie i kondycji. Kolejny brak profesjonalizmu pokazał podczas mojego pobytu w BIG BROTER VIP. Nie dopilnował niczego, nawet umowy. A moje wynagrodzenie za pobyt w show przywłaszczył sobie. Nie interesowała go promocja mojej płyty, która właśnie się ukazała na rynku. Nie miał na to czasu. Moja firma dystrybucyjna Sony BMG wielokrotnie proponowała pomoc Maćkowi w promocji mojej płyty. Niestety Maciek nigdy nie odpowiedział na te propozycje, ani też nigdy nie miał pomysłu na jakiekolwiek działania promocyjne.

 

Przez cały okres naszej współpracy nie potrafił załatwić mi żadnego koncertu. Zbyt późno wziął się za przygotowanie mojej oferty koncertowej do sezonu letniego. Natomiast cenę mojego koncertu bardzo zawyżył, myśląc tylko o swoich zyskach i nie negocjując z nikim, co odstraszyło większość zainteresowanych. Po jakimś czasie dowiedziałam się też, że firma Rockhouse, którą wynajęłam i upoważniłam do reprezentowania mojej osoby, zawyżała koszty usług wykonawców, którzy dla mnie pracowali i na dodatek Durczak przetrzymywał moje pieniądze, które przekazywałam jego firmie Rockhouse za usługi związane z produkcją np. płyty, teledysku, sesji zdjęciowej.

 

To wszystko jest powodem, dla którego spotkamy sie w sądzie!!!

 

A więc, jak widzicie, współpraca z Durczakiem i jego wytwórnią płytową musiała się zakończyć i, odkąd to się stało, jestem szczęśliwa i naprawdę wolna, a moja kariera nabrała ogromnego tempa. Nagle zostałam zarzucona mnóstwem interesujących propozycji. Dostałam ogromną szansę występu w Sopot Hit Festiwal z moim utworem "Broken Wings", gdzie zebrałam same pozytywne opinie oraz otrzymałam kilka mega interesujących propozycji współpracy z zagranicą. Wreszcie mogę pracować na profesjonalnych, uczciwych zasadach z ludźmi, którzy pomagają mi stworzyć coś wielkiego.

 

pozdrawiam

 

Kasia Nova"

 

Czy to początek medialnej wojny pomiędzy Kasią Novą a Maciejem Durczakiem?

 

 

Zobacz także:
Kasia Nova porzucona - Durczak podziękował Kasi za współpracę?