Cała prawda o ślubie Cichopków!

Gazety pokazały zdjęcia,a TVN relacje z kościoła. O co chodzi?

 

Zdjęcia ze ślubu Kasi Cichopek i Marcina Hakiela są już wszędzie. Ale dziś dodatkowo widzowie TVN-u mogli również zobaczyć relację filmową ze ślubu. Plotek postanowił sprawdzić, czy ten materiał w Dzień Dobry TVN pojawił się przypadkowo, czy też był częścią kontraktu z magazynem Viva! Skontaktowaliśmy się tej sprawie z managerką Kasi.

Absolutnie nie. Rozmowy dotyczące zdjęć ślubnych Kasi i Marcina, prowadzone były tylko z jednym wydawnictwem. Nie będziemy zdradzać szczegółów, jednak oczywiste jest, że nie były to ustalenia komercyjne. Kasia i Marcin wielokrotnie podkreślali, że chcą zachować granice prywatności podczas swojego ślubu. Ceremonia w Kościele była uroczystością rodzinną, zamkniętą. Uszanowała to zdecydowana większość mediów, za co jesteśmy szczerze wdzięczni. Nawet stacja Polsat, która zmuszona była znaleźć zastępstwo na ten dzień, ograniczyła swoja obecność do subtelnej wzmianki i życzeń. Relacja, którą zobaczyliśmy z Dzień dobry TVN wprawiła nas w zdumienie. Nie sądziliśmy, że stacja zdecyduje się na wykorzystanie materiałów ewidentnie naruszających intymność uroczystości, "nakręcanych  spod pachy", wbrew prośbom Państwa młodych. Jesteśmy zdania, że ograniczenie relacji do zdjęć sprzed kościoła, lub życzeń ze studia usatysfakcjonowałoby widzów TVN- u, zwłaszcza w świetle powodów, dla których jedyne oficjalne zdjęcia z kościoła objęte były wyłącznością. - opowiada Tatiana Mindewicz-Puacz w rozmowie z Plotkiem.

Kasia i Marcin są zniesmaczeni tą wpadką TVN-u, który zdobył się nieuczciwą grę, żeby tylko mieć sensacyjny materiał ze ślubu. Jak widać programowo najlepsza stacja posunęła się do zachowań, które bliskie są brukowcom, a szkoda, bo przecież TVN uchodził od zawsze za etyczną telewizję...

 

Chcesz zawsze wiedzieć, co słychać w świecie gwiazd oraz wygrać fajną książkę? KLIKNIJ TUTAJ