Tomasz Lis wezwał policję na paparazzich!

Zaczyna się robić niebezpiecznie. Dlaczego?

 

Jeden z paparazzich dostał ostrzeżenie od policji, po tym, jak usiłował za wszelką cenę zrobić zdjęcia dzieciom Tomasza Lisa:

Miarka się przebrała, kiedy wyszło na jaw, iż pod obserwacją są dzieci - jego dwie córki: Iga i Pola z małżeństwa z Kingą Rusin oraz Anita i Julka, córki z poprzedniego związku jego obecnej żony - pisze Twoje Imperium.

Paparazzo jeździł za dziennikarzem, wręcz śledził Lisa a nawet zajeżdżał mu drogę. Mogło dojść do wypadku. Gdy fotograf pojawił się znów pod domem Tomka, ten szybko wezwał funkcjonariuszy, a ci przyjechali i uprzedzili zdeterminowanego paparazzo, że jeżeli nie przestanie nękać rodziny Lisów, sprawa trafi do sądu.

 

Plotek uważa, że Tomek Lis miał słuszną rację. Co prawda, jest osobą medialną i smacznym kąskiem dla mediów, ale nie z własnej woli. Dziennikarz nie prosi się o wywiady, sesje zdjęciowe. Nie zabiega o względy brukowców czy programów rozrywkowych. A gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo dzieci, postawa ojca jest jak najbardziej zrozumiała.

 

 

Chcesz wygrać fajną książkę czytając gorące newsy z życia gwiazd? KLIKNIJ TUTAJ