Nicholas Sinckler czarnym koniem "Fabryki Gwiazd"?

To dopiero niespodzianka. Trafił z chórków Natalii Kukulskiej do "Fabryki Gwiazd".

 

Robi się gorąco w Fabryce gwiazd. Polsat z krajowego programu dla utalentowanych amatorów zrobił międzynarodowy festiwal dla profesjonalistów. Po czeskim piosenkarzu pora na amerykańskiego wokalistę Nicholasa Sinclera, który prosto z Nowego Yorku przyleciał do Warszawy. 26 letni Amerykanin ma swój zespół Overnight, z którym nagrywa płytę i już za kilka miesięcy ma się ona ukazać w całej Europie. Tak przynajmniej wynika z informacji zamieszczonych na oficjalnej stronie artysty.


To jednak nie wszystko. Ciemnoskóry piosenkarz dorabia sobie na co dzień w chórkach Natalii Kukulskiej , co można mu wybaczyć, bo wcześniej Hania Stach i Łukasz Zagrobelny również przed "Idolem" śpiewali z piosenkarką.


Jednak fakt, że Sincler nagrywa profesjonalny album, który chce promować w całej Europie przywodzi pytanie czy Polsat promuje nieznane nazwiska czy profesjonalistów. To trochę smutne, że widzom po raz kolejny próbuje się wmówić, że zawodowcy są amatorami. Być może "Fabryka Gwiazd", powinna zmienić nazwę i całą formułę na festiwal w odcinkach. Bo jak tak dalej pójdzie, to okaże się, że cała 15 ma już na swoim koncie nie tylko Idola, ale i może "Taniec z gwiazdami" na Węgrzech.