Skandal w "Fabryce Gwiazd"!

Polsat promuję jako amatora gwiazdkę z Czech, która wygrała tamtejszego "Idola"!
Polsat okłamuje widzów! Telewizja w "Fabryce gwiazd" zwycięzcę czeskiego "Idola" przestawia jako amatora Polsat okłamuje widzów! W programie "Fabryka gwiazd" Roman Lasota - zwycięzca czeskiego "Idola" - przedstawiany jest jako amator To było wielkie wydarzenie w Czechach. Wszyscy zauroczyli się Romanem Lasotą, który wygrał w 2006 roku tamtejszego "Idola". Długo wyczekiwana płyta młodego artysty rozeszła się w tym kraju niczym świeże bułeczki. Trudno się temu dziwić, bo Roman jest profesjonalistą i do tego bardzo przystojnym facetem. Jak dowiedział się Plotek, rozmowy z Lasotą na temat jego udziału w Fabryce Gwiazd trwały kilka tygodni. Czech przyjął zaproszenie Polsatu bez większego namysłu, bo w końcu udział w show zapewni mu darmową reklamę. Niestety, obecność piosenkarza w polsatowskim programie odebrała szansę na to, żeby widzom stacji mogli zaprezentować się amatorzy. Dzięki Romanowi niejedna osoba może zapomnieć o nagraniu płyty. Czeska gwiazdka jest bardzo pazerna. Roman Lasota nie ma żadnych skrupułów i choć ma już w kieszeni jeden kontrakt płytowy, to marzy mu się kolejny w Polsce. Polsat tym razem przegiął, bo Lasota bardziej nadawałby się do "Tańca z gwiazdami" (w końcu i tak występują tam nieznane nikomu osoby), niż do programu dla amatorów. Żałosne jest też to, że polskim widzom próbuje się sprzedawać wypromowanych artystów, którzy tak naprawdę nie potrzebują ani promocji, ani udziału w "Fabryce gwiazd". Czy szykuje się skandal, czy też sprawa przejdzie bez echa?

 

To było wielkie wydarzenie w Czechach. Wszyscy zauroczyli się Romanem Lasotą, który wygrał w 2006 roku tamtejszego "Idola". Długo wyczekiwana płyta młodego artysty rozeszła się w tym kraju niczym świeże bułeczki. Trudno się temu dziwić, bo Roman jest profesjonalistą i do tego bardzo przystojnym facetem.

 

Jak dowiedział się Plotek rozmowy z Lasotą na temat jego udziału w Fabryce Gwiazd trwały kilka tygodni. Czech przyjął zaproszenie Polsatu bez większego namysłu, bo w końcu udział w show zapewni mu darmową reklamę. Niestety, obecność piosenkarza w polsatowskim programie odebrała szansę na to, żeby widzom stacji mogli zaprezentować się amatorzy. Dzięki Romanowi niejedna osoba może zapomnieć o nagraniu płyty.

 

Czeska gwiazdka jest bardzo pazerna. Roman Lasota nie ma żadnych skrupułów i choć ma już w kieszeni jeden kontrakt płytowy, to marzy mu się kolejny w Polsce.

 

Polsat tym razem przegiął, bo Lasota bardziej nadawałby się do "Tańca z Gwiazdami" (w końcu i tak występują tam nieznanie nikomu osoby), niż do programu dla amatorów. Żałosne jest też to, że polskim widzom próbuje się sprzedawać wypromowanych artystów, którzy tak naprawdę nie potrzebują ani promocji, ani udziału w "Fabryce Gwiazd".

 

Czy szykuje się skandal, czy też sprawa przejdzie bez echa?

 

.
.
.
Zobacz także:
Fabryka Gwiazd - poznaj uczestników programu!
Przemek Puk z mechanika na gwiazdę "Fabryki Gwiazd!
Paweł Rurak-Sokal w "Fabryce Gwiazd" - idzie w ślady Tatiany!