Alan Andersz odpadł z "You Can Dance"

Tego chłopaka nic nie zabije! Alan Andersz opowiada o swoich wypadkach, a ma się czym pochwalić!

 

Alan Andersz pojawił się na ekranie już jakiś czas temu, jednak to dopiero rola w "39 i pół" sprawiła, że stał się popularny w całej Polsce. Okazuje się, że aktorstwo to niejedyna profesja, w której Alan świetnie się sprawdza. Chłopak jest również świetnym tancerzem! Wziął nawet udział w castingach do "You Can Dance".

 

- Odpadłem po pierwszym castingu "You Can Dance". Puścili mi Justina Timberlake'a. Nie wiedziałem, co robić, chciałem się wydurniać, nie miałem pojęcia, jak to zatańczyć. Nie lubię freestyle'u. Jurorzy mi po prostu podziękowali. Było śmiesznie... - mówi Alan w wywiadzie dla Bravo.

 

 

Oprócz tańca Alan lubi też inne sporty - rower, deskę i paintball. Choć jest jeszcze bardzo młody, zdołał nabawić się "paru" kontuzji.

 

- Złamany nadgarstek, żebro, cztery razy palec u nogi, pęknięty mostek, na pokazie tanecznym złamałem też kciuk. Najlepsze było jednak zerwanie przyczepów mięśni do kręgosłupa. Na treningu słyszę - Alan, wyprostuj się! Więc wstaję, prostuję się, krrrr....gleba. Dwa miesiące w kołnierzu. Wszystko da się przeżyć.

 

Aż cud, że jeszcze żyje!

 

 

Więcej o: