Wydra wyleciał (a!) przez fokę?

Szymon Wydra już nie poprzytula foki w "Gwiezdnym cyrku". Wczoraj Wydra wyleciał z show. Najwyraźniej protesty ekologów i wniosek złożony do warszawskiej prokuratury przez stowarzyszenie Gaja poskutkowały.

 

Niespodzianek nie było. Lista uczestników się kurczy z odcinka na odcinek. Jednak coraz głośniej robi się wokół samego programu. Przyczyną zamieszania są protesty ekologów, które najwyraźniej skutkują, bo oglądalność programu topnieje.

 

W ostatnim odcinku "Gwiezdnego Cyrku" doszło jednak do prawdziwego skandalu, bo na arenę wtargnęło dwóch ekologów, którzy krzyczeli: Cyrk jest śmieszny, nie dla zwierząt!

 

Tę dość niecodzienną sytuację próbowali opanować Agnieszka Popielewicz i Zygmunt Chajzer. Ale to nie pomogło, bo widzowie i tak zobaczyli ekologów.

 

Stowarzyszenie Gaja tuż przed Wielkanocą złożyło zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez Szymona Wydrę podczas jego występu z foką w pierwszym odcinku polsatowskiego show. To właśnie ponoć to najbardziej zaszkodziło programowi i Szymonowi Wydrze. Wczoraj Szymon wyleciał z programu.

 

Wtajemniczeni twierdzą, że program ma złą prasę i Polsat chcąc wybrnąć z kłopotów raczej zrezygnuje z kolejnej edycji programu. Tym bardziej, że ekolodzy ze stowarzyszenia Gaja zapowiedzieli, że będą walczyć do skutku!