Ewa Sonnet zna przepis na sukces?

O tym, że jest bardzo pracowita wiedzą wszyscy. Ewa Sonnet, choć jest bardzo piękną kobietą, to w rzeczywistości należy do wyjątkowo skromnych artystek. Piosenkarka wie jednak, co trzeba zrobić, żeby odnieść sukces!

 

Ewa Sonnet znowu jest w USA. Piosenkarka już od pierwszego wyjazdu do Ameryki zafascynowana jest tym krajem. Zwłaszcza rynkiem muzycznym, na którym stawia swoje pierwsze kroki. Ewa nie ma żadnych złudzeń, że sukces sam do niej przyjdzie, dlatego za wzór stawia sobie amerykańskie gwiazdy, które również nie boją się ciężkiej pracy. Piosenkarka w Los Angeles poznała receptę na sukces.

 

Będąc w ubiegłym roku w USA zostałam zaproszona w Święto Dziękczynienia na ich tradycyjnego indyka. Zapraszającym był muzyk i kompozytor, autor między innymi dawnego przeboju, o którym ja niewiele wiedziałam, a dzisiaj wiem więcej - "Tell it to my heart" Taylor Dayne. To był naprawdę kulturowo bardzo interesujący wieczór, zobaczyłam jak świętują 3 amerykańskie rodziny z Hollywood ich największe święto. W pamięci zapadnie mi to, że żona tego człowieka opowiedziała nam jak będąc dyrektorem wielkiej wytwórni muzycznej podpisała kontrakt z .... młodziutką dziewczyną - Alicia Keys. Było to w roku 1995. Swój pierwszy przebój Alicia miała w roku 2001. A więc aż 6 lat ciężkiej pracy i przede wszystkim cierpliwości. Wiecie już dlaczego nikt z Polski nie zrobił jeszcze światowej kariery w muzyce POP? - pisze Ewa Sonnet na stronie.

 

Cóż Ewa mierzy wysoko. I dobrze, bo w końcu po to ma się marzenia, żeby je realizować.