Doda na eksport!

Królowa musi błyszczeć. Doda nie może chyba się pogodzić z tym, że Polacy nie docenili jej talentu i przez to nie otrzymała do swojej kolekcji nagród "Telekamery" . Nic dziwnego, że musiała się odegrać i na swojej stronie internetowej obwieściła całemu światu, że za granicą wszyscy są nią zachwyceni. O co chodzi?
Doda na eksport! Doda na okładce włoskiego magazynu "Jack". Doda nie może się pogodzić, że nie otrzymała "Telekamery". W rewanżu obwieściła całemu światu, że znalazła się na okładce włoskiego magazynu "Jack". Królowa musi błyszczeć. Doda nie może chyba się pogodzić z tym, że Polacy nie docenili jej talentu i przez to nie otrzymała do swojej kolekcji nagród "Telekamery" . Nic dziwnego, że musiała się odegrać i na swojej stronie internetowej obwieściła całemu światu, że za granicą wszyscy są nią zachwyceni. O co chodzi? Doda szybko otrząsnęła się z porażki. Znowu bryluje i triumfalnie obwieściła swoim fanom nie lada wydarzenie. Rabczewska znalazła się na okładce modowego magazynu "Jack". To włoski magazyn wydawany w Mediolanie. Niestety, nie udało nam się dotrzeć do oryginalnej gazety. Dlatego, wszyscy muszą zadowolić się miniaturką jego okładki w necie. Jak wiadomo, Doda lubi jeździć do Mediolanu i robić tam zakupy. Nie wiadomo nic o okolicznościach w jakich wydawcy wpadli na pomysł, żeby zamieścić zdjęcia Rabczewskiej na okładce. Ale to z pewnością duży powód do dumy dla piosenkarki. Tym bardziej, że to już drugi kraj (nie licząc Polski), który zainteresował się Dodą - pierwsza była Bułgaria. Na własnej stronie internetowej Doda skanduje: WOW! She is fantastic! To prawda, że Doda ma na swoim punkcie obsesję. W przypadku facetów taki stan określa się narcyzmem. Jednak z Rabczewską językoznawcy mogą mieć problem. Być może zachwyt Dody samą sobą powinien być określony mianem dodyzmu.

 

Doda szybko otrząsnęła się z porażki. Znowu bryluje i triumfalnie obwieściła swoim fanom nie lada wydarzenie. Rabczewska znalazła się na okładce modowego magazynu "Jack". To włoski magazyn wydawany w Mediolanie. Niestety, nie udało nam się dotrzeć do oryginalnej gazety. Dlatego, wszyscy muszą zadowolić się miniaturką jego okładki w necie. Jak wiadomo, Doda lubi jeździć do Mediolanu i robić tam zakupy. Nie wiadomo nic o okolicznościach w jakich wydawcy wpadli na pomysł, żeby zamieścić zdjęcia Rabczewskiej na okładce.

Ale to z pewnością duży powód do dumy dla piosenkarki. Tym bardziej, że to już drugi kraj (nie licząc Polski), który zainteresował się Dodą - pierwsza była Bułgaria. Na własnej stronie internetowej Doda skanduje: WOW! She is fantastic!


To prawda, że Doda ma na swoim punkcie obsesję. W przypadku facetów taki stan określa się narcyzmem. Jednak z Rabczewską językoznawcy mogą mieć problem. Być może zachwyt Dody samą sobą powinien być określony mianem dodyzmu.

 

Więcej o: