Doda ocalona!

Wydawało się, że Komisja Etyki TVP nie puści jej płazem skandalicznego zachowania w pierwszej edycji "Gwiazdy Tańczą na Lodzie" . Nic z tego, Doda zostaje w show Dwójki. Dlaczego?

 

Jeszcze przed wyjazdem na wakacje Doda nie miała pewności czy weźmie udział w drugiej edycji "GTnL". Piosenkarka podpadła Komisji Etyki TVP za swoje kontrowersyjne wypowiedzi na temat Igora Kryszyłowicza i Przemka Salety. Dlatego Dwójka wstrzymała się z decyzją o podpisaniu kontraktu z Rabczewską do wyjaśnienia sprawy przez Komisję Etyki TVP.

 

Organizacja miała podjąć stanowisko tuż po Bożym Narodzeniu. To już pewne, że Doda mimo poważnych zastrzeżeń zostaje w programie.

TVP nie może zrezygnować z Dody. Tak naprawdę to ona była jedną z głównych atrakcji show, a dzięki temu udało się na programie zarobić sporo pieniędzy. Komisja wyraziła swój niepokój, ale w ostatecznym rozrachunku wzięła pod uwagę wyniki finansowe show. A te są bardzo dobre - opowiada dziennikarka TVP.

Wszystko na to wskazuje, że Doda ma tzw. fuksa. Być może Komisja Etyki TVP wkurzyła się na Rabczewską, ale w końcu najbardziej liczą się pieniądze. Piosenkarka być może jest kontrowersyjna, ale potrafi ściągnąć nie tylko na siebie uwagę, ale również potencjalnych reklamodawców. A to zdecydowanie bardziej się opłaca Dwójce niż rezygnowanie z udziału Dody, z powodu jej skłonności do skandalicznych wypowiedzi. Plotek ma nadzieję, że Rabczewska w następnej odsłonie "GTnL" również pokaże swoje "ostre jak brzytwa" oblicze. W końcu nie ma, co liczyć na upadki gwiazd na lodzie, a bez Dody widowisko byłoby po prostu nudne.


Więcej o: