Wpadka Gąsowskiego

To miała być wielka konfrontacja uczestników "YCD" z półfinalistami "Tańca z Gwiazdami" . Niespodzianek nie było. Wygrała Ania Guzik u boku nowego partnera Rafała Kamińskiego Roofiego. Prawdziwej adrenaliny widzom TVN-u dostarczył Piotr Gąsowski , który ma poważne kłopoty z odczytaniem kilku słów z kartki.


Tego wieczoru TVN postawił na improwizację. Widzowie mogli zobaczyć specjalny program "Po Prostu Taniec", w którym zmierzyły się gwiazdy obu tanecznych widowisk. Co z tego wyszło?

 

Wielką katastrofą okazała się zaś konferansjerka Piotra Gąsowskiego , który podczas finału nie potrafił odczytać nazwisk zwycięzców i przegranych. Plotek proponuje Piotrkowi, żeby w przyszłości zajął się aktorstwem, bo prowadzenie show mu nie wychodzi. A szkoda, bo przez niefortunną wypowiedź Gąsowskiego gwiazdy przeżyły traumę. Co było widać również po reakcji Kingi Rusin , która przejęła od kolegi kartkę i odczytała nazwiska zwycięzców.

 

Po raz kolejny przekonaliśmy się, że Rafał Bryndal nie ma żadnego pojęcia o tańcu. Co zresztą znakomicie udowodnił podczas dwóch prezentacji z Dianą Staniszewską. Oboje są z różnych bajek. Oba zaprezentowane przez Bryndala i jego partnerkę układy taneczne wypadły mizernie.

 

Źle zatańczyła Justyna Steczkowska z Maćkiem Florkiem . Najpierw oboje zaprezentowali się w tangu, które nie porwało nikogo z jury. Steczkowska tym razem zawiodła również w drugim tańcu, tańczyła nienagannie, ale jej kostium był po prostu koszmarny. Rozumiemy słabość piosenkarki do dresów! Plotek radzi Justynie, żeby swoich domowych wdzianek nie zakładala do telewizji.

 

Najlepiej zgraną parą w tym programie była Ania Bosak i Mateusz Damięcki . Oboje są wprost dla siebie stworzeni. Dobrze prezentują się na parkiecie i swoimi zmysłowymi układami tanecznymi udowodnili, że taniec może być naprawdę seksowny. Tak trzymać!

 

Jak zwykle wysoki poziom zaprezentowała Ania Guzik i Rafał Roofi. Ich pierwszy taniec wypadł słabo, ale za to oboje nadrobili hip-hopem. Serialowa Hela pokazała całkiem inne oblicze. Wszyscy się przekonaliśmy, że aktorka lepiej sobie radzi w tańcach rodem z ulicy i dyskotek niż w klasycznych.

 

Zaskoczyła nas wszystkich Kinga Rusin , która wypadła po prostu rewelacyjnie w roli gospodyni show. Dziennikarka nie tylko olśniewa swoją nową fryzurą, ale przede wszystkim naturalnym ciepłem, które z niej biło podczas całego programu.