BB: Adrian spał z facetem, a Kasia brała narkotyki

Uczestnicy programu "Big Brother 4.1" zostali przez Tomka przyparci do muru i jak na spowiedzi opowiedzieli o swoich grzeszkach. Jeśli myślicie, że wiecie dużo na temat mieszkańców, to zapewniamy Was, że bardzo się mylicie.

 

Fani programu "Big Brother 4.1" od trzech miesięcy obserwują każdy krok mieszkańców domu, ale przez cały ten czas nie poznali największych tajemnic uczestników. Wielki Brat postanowił zrobić w domu małe zamieszanie i pozwolił wrócić na parę dni do programu Tomkowi, Bartkowi oraz Joannie.

 

Tomek zorganizował forum dyskusyjne i spytał się mieszkańców o to, co ukrywają przed widzami. Zanim dopuścił mieszkańców do głosu, zaznaczył, że wie o nich wiele od dietetyka, którego wynajął i z e-maili od ich znajomych. Tak naprawdę Tomek wiedział bardzo mało, ale uczestnicy dali mu się sprowokować i mówili wszystko.

 

 Tomasz Peczak

 

Najmniej oberwało się Marco i Joli. Tomek zarzucił Joli jedynie to, że nazywa innych wieśniakami, podczas gdy sama pochodzi ze wsi. Jola od razu przyznała, że to prawda i jest bardzo dumna z tego, że doiła krowy i mieszkała na wsi.

 

Obronną ręką z całej dyskusji wyszła również Kasia Lenartowicz. Uczestniczka szczerze opowiedziała o tym, że w wieku 16 lat wpadła w złe towarzystwo i brała narkotyki. Kasia otwarcie przyznała, że czuje coś do Mirka, ale wydaje jej się, że on nie jest w to zaangażowany tak jak ona. Z kolei Iza przyznała się, że gdy była w Japonii, ukradła ze sklepu pewną rzecz.

 

 Izabella Szubarga

 

Na sam koniec Tomek, zostawił sobie Adriana i temat jego orientacji seksualnej. Wszyscy pamiętamy jak parę tygodni temu media rozpisywały się o tym, że Adrian jest gejem i nie przyznaje się do tego. Uczestnik dowiedział się o tym, co dzieje się na zewnątrz i zdementował plotki o swoim homoseksualizmie. Może i Adrian gejem nie jest, ale gdy Tomek spytał go czy miał stosunek z mężczyzną, uczestnik szczerze powiedział, że tak.

 

Afera z Adrianem w roli głównej: