Wiśniewski czeka na telefon od Rubika!

Kolejny eksctyujący wpis na blogu Michała Wiśniewskiego. Jednym się dostaje (jak zwykle), patrz: menadżerka Katarzyna Kanclerz. Inni dostają... "całuski i uściski", patrz: Piotr Rubik. Całość okraszona potężną dawką "obrazowych" epitetów i metamorfoz.

 

Nie będziemy Wam streszczać wpisu Michała Wiśniewskiego itp. i odbierać funu z lektury tego niezwykłego bloga. Oto co Michał napisał o Piotrze Rubiku, Katarzynie Kanclerz (swojej ex-menadżerce i obecnej menadżerce Rubika i Mandaryny):

Spotkałem go na Miss Polski. Strasznie ciepły człowiek. Niesamowity. Chciałem go poznać już wtedy gdy zaczynał pisać dla Michała Bajora. Wymieniliśmy się telefonami i mam nadzieję, że kiedyś zadzwoni aby pogadać. Najprawdopodobniej wtedy gdy będzie miał z Kasią Kanclerz na pieńku. Dziś pewnie traktuje jej alkoholizm jako "wenę twórczą"... Ale to się zmieni... Jak czas pokazuje - to choć jesteś Piotrze - nie tylko w sercach no. 1 - to jest tylko kwestią czasu kiedy zostaniesz oszukany... Jak każdy... Jak Marta Wiśniewska... Jak każdy... Pewnie na końcu wygrasz - jak ja... Zostaniesz sobą i zejdziesz na ziemię. Ale pamiętaj ... to będzie wprawdzie ta sama ziemia - ale ty sam poczujesz, że to nie to samo, że czegoś brakuje...
Ja mam to już za sobą. Było k******o ciężko. Ale wiem, że jest ktoś dla kogo warto żyć, tworzyć i z kim warto budzić się i zasypiać wieczorem. I jestem z tego cholernie dumny! Katarzyna Kanclerz nie żyje... Tylko jeszcze o tym nie wie... Albo wiedzieć nie chce... Uśmierciła się sama.