Andrzejewicz wstydzi się ukochanego?

Gosia Andrzejewicz niejednokrotnie w wywiadach wspominała, że jest samotna, ale nie szuka miłości, bo z powodu trasy koncertowej i promocji płyty nie ma na to czasu. Inaczej sytuacja wygląda, gdy ukochany jest członkiem jej zespołu.

 

Piosenkarka w świetnym humorze wróciła z podróży do USA. Gosia koncertowała dla Polonii w Chicago i odpoczywała w Miami na Florydzie. Piosenkarka większość czasu spędzała w towarzystwie kompozytora i producenta jej piosenek Artura Kamińskiego. Ukochany nie odstępował Gosi na krok i chodził z nią nawet na zakupy. Para wykorzystywała wolne chwile pomiędzy koncertami i opalała się beztrosko na plaży.

 

Jak opisuje "Super Express" zakochani patrzyli na siebie z czułością i trzymali się za ręce. Andrzejewicz podobno wyglądała na bardzo szczęśliwą w obecności muzyka.

 

Czy to możliwe żeby łączyły ich tylko sprawy zawodowe?

 

Naszym zdaniem raczej nie, ale nie rozumiemy czemu Gosia tak ukrywa swoją miłość. Nawet w USA bardzo pilnowała żeby nikt nie zrobił im zdjęcia.

Gosia w Opolu:

 Gosia Andrzejewicz