Marzena Cieślik ostrzega nową miss!

Ubiegłoroczna zwyciężczyni konkursu Miss Polonia niemiło wspomina okres, w którym nosiła koronę. Najpiękniejsza Polka przez ostatni rok więcej straciła niż zyskała.

 

Marzena Cieślik podobnie jak miliony kobiet, od zawsze marzyła o tym, by zdobyć tytuł Miss Polonia (nasze redakcyjne koleżanki do tej grupy nie należą). Gdy spełniła swoje największe marzenie, liczyła na to, że teraz rozpocznie się najpiękniejszy okres w jej życiu. Niestety przeliczyła się i szybko rozwiały się jej nadzieje. Radość z tytuły Miss Polonia trwała chwilę, ponieważ życie misski, jak się okazuje, nie jest usłane różami.

 

W rozmowie z "Faktem" Marzena przestrzega swoją następczynię, Miss Polonia 2007 - Barbarę Tatarę.

Jestem bardzo zmęczona tym rokiem, czuję się rozczarowana i został mi niesmak. Basia musi wiedzieć, że teraz nikt jej nie pomoże.

 

Marzena przez ostatni rok, była zdana tylko na siebie.

Przez cały ten czas dużo dołożyłam do tego interesu, a nie odniosłam praktycznie żadnych korzyści. O wszystko musiałam starać się sama: o suknie, makijaż i fryzury, a czasem nawet o noclegi.

 

Cieślik niemiło wspomina również swój wyjazd na konkurs Miss Świata.

Kiedy wysłano mnie na Konkurs Miss Świata, okazało się, że nic nie jest dla mnie przygotowane. Sama musiałam sobie wszystko kupić i za nic nie oddano mi pieniędzy.

 

Tegoroczna zwyciężczyni - Basia Tatara - pochodzi z Łodzi i studiuje filologię słowiańską. Jury zachwyciła świetną figurą, urodą oraz inteligencją. Nowa misska biegle włada angielskim, serbskim, bułgarskim i rosyjskim. Zwyciężczyni otrzymała seata oraz brylantowy komplet - kolię i bransoletę o wartości 25 tys. zł

 

Podoba Wam się "nowa" najpiękniejsza Polka?

Barbara TataraBarbara Tatara

 

Więcej o: