Orlando Bloom - nie wierzy w swoje możliwości

Orlando odmawia oglądania filmów z jego udziałem. Powód? Jest zawiedziony swoją grą aktorską. I choć wielu chwaliło jego rolę Willa Turnera w "Piratach z Karaibów", a drugie tyle fanek mdlało na widok przystojnego Legolasa w "Władcy pierścieni", Orlando nadal nie lubi oglądać siebie w filmach. My z kolei lubimy. I to bardzo.

 

 

Aktor powiedział:

Nigdy nie oglądałem żadnego z nich na DVD. Czasem myślę, że fajnie byłoby pokazać je kiedyś dzieciom. Niekiedy dostrzegam ich urywki w pokojach hotelowych lub w samolocie i myślę sobie: "Eurggh, czy to ja to robiłem?

Nie tylko Orlando ma takie opory. Daniel Radcliffe przyznał, że również nie przepada za oglądaniem filmów, w których kiedyś zagrał. Powód jednak inny: odstrasza go jego wygląd z lat młodości w pierwszych produkcjach o "Harrym Potterze". Mimo iż fanki Daniela twierdzą, że wyglądał wtedy naprawdę uroczo.