Taylor i Tom zagrali wszystkim na nosie? "Ten związek to ściema". Dowodów jest sporo, a teraz jeszcze TO zdjęcie

Taylor Swift i Tom Hiddleston od kilku tygodni są nierozłączni - nie tylko ze sobą, ale też z paparazzi. Ich wszystkie dotychczasowe zdjęcia przebiło jednak najnowsze zamieszczone na Instagramie przez przyjaciółkę wokalistki. Większość internautów nie ma wątpliwości: ten związek to mistyfikacja.

Związek Taylor Swift i Toma Hiddlestona rozwija się w zaskakującym tempie. Choć ich romans został ujawniony niecały miesiąc temu, piosenkarka zdążyła już poznać rodziców aktora, ale nie to jest najciekawsze. Ich wylewność i afiszowanie się z uczuciem na oczach całego świata to zachowanie raczej nietypowe jak na gwiazdy tego formatu. Jeśli dotychczasowe zdjęcia Was nie przekonują, to tylko spójrzcie na to najnowsze. Taylor i Tom pozują przytuleni, a obok nich dwie inne pary: Blake Lively z Ryanem Reynoldsem oraz przyjaciółka piosenkarki Brittany LaMana z mężem. Wszyscy w podobnych pozycjach i wszyscy szczęśliwi. No dobra, PRAWIE wszyscy. Reynolds wygląda bowiem, jakby znalazł się tam przypadkiem albo został zaciągnięty siłą.

????

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Britany LaManna (@britmaack)

Wyraz twarzy aktora stał się najchętniej komentowanym elementem zdjęcia:

Biedny Ryan. Wygląda jakby naprawdę nie chciał tam być.
Taylor jest żałosna, a Ryan ma minę, jakby chciał się zabić.

Pojawiły się też opinie, że związek Taylor i Toma to wielka ustawka.

Sorry, ale Taylor i Tom popsuli to zdjęcie. Nikt nie kupuje tej ściemy.
To wszystko dzieje się za szybko, nie sądzicie?

Taylor Swift giphy.com

Jest coś na rzeczy? Zagraniczne media wzięły pod lupę kilka faktów, które obalają teorię o wielkiej miłości Taylor i Toma. Ich związek ma być mistyfikacją na potrzeby nowego albumu Swift. Zastanówmy się.

Po 1. Jak już pisaliśmy, tempo tego związku jest ZAWROTNE, a wszystko ponoć dlatego, że Taylor planuje muzyczny powrót w wielkim stylu. Od premiery jej ostatniej płyty minęło półtora roku, więc już czas najwyższy wydać kolejną. Piosenkarka ma ponoć ambicje by był to wizualny album w stylu "Lemonade" Beyonce. Chce opowiedzieć historię, która będzie jak najbardziej prawdziwa i zakorzeniona w rzeczywistości.

To by tłumaczyło, dlaczego wszystkie zdjęcia pary są robione przez tą samą agencję paparazzi - donosi serwis Buzfeed.com.

Po 2. Nie odnosicie wrażenia, że większość zdjęć pary wygląda jak żywcem wyjęta z hollywodzkiego wyciskacza łez? Obejmują się nad brzegiem spienionego morza, on daje jej kurtkę, a potem jadą do Rzymu, gdzie całują się w Koloseum i robią słodkie selfie na oczach fotografów. To wszystko jest AŻ ZBYT IDEALNE, nawet jak na gwiazdy. Pamiętnik 2.0.?

http://lost-in-taysland.tumblr.com/post/146876277218

Po 3. Tom Hiddleston w t-shircie z nadrukiem "Kocham Taylor" i narysowanym na ramieniu serduszkiem z "T" w środku to już więcej, niż możemy znieść. Jesteśmy Ryanem.

Ryan Reynolds giphy.com

Czy to wszystko ma stanowić komentarz na temat sławy oraz braku prywatności, gdy chodzi o związki gwiazd? A może to krytyka obsesyjnego zachowania mediów? - spekuluje Buzfeed.com.

Jeśli tak, to brawa dla tej pani. A tymczasem, show must go on.

WJ