Anna Wyszkoni wyznaje: Zmagałam się z ciężką chorobą. Dziś? "To zaskoczyło nawet mnie samą"

Anna Wyszkoni świętowała w Sopocie 20-lecie swojej pracy artystycznej. Mało jednak brakowało, a do występu by nie doszło. Piosenkarka niedawno uporała się z poważną chorobą.
Wyszkoni zmagała się z ciężką chorobą Piosenkarka niedawno uporała się z poważną chorobą. Anna Wyszkoni świętowała w Sopocie 20-lecie swojej pracy artystycznej. Mało jednak brakowało, a do występu by nie doszło. Piosenkarka niedawno uporała się z poważną chorobą. Anna Wyszkoni była jedną z głównych gwiazd Polsat SuperHit Festiwal, gdzie zaprezentowała się w dosyć odważnej kreacji. Po jej energetycznym występie z okazji 20-lecia pracy artystycznej trudno byłoby się domyślić, że jeszcze niedawno wokalistka zmagała się z chorobą. - Nie byłam pewna, czy będę mogła wystąpić w Sopocie, czy w ogóle będę mogła śpiewać, ale mój głos wrócił do formy - mówi Wyszkoni w rozmowie z "Faktem". - Zmagałam się z ciężką chorobą i mam nadzieję, że wszystko jest już w porządku. Na pewno najgorsze jest za mną. Jestem bardzo szczęśliwa i pełna energii. Wyszkoni nie chce póki co zdradzać szczegółów na temat tego, co jej dolegało. - Przyjdzie taki moment, w którym opowiem o tym, co dokładnie mi dolegało, żeby przestrzec inne osoby i zwrócić uwagę na problemy ze zdrowiem, które rzadko są poruszane w mediach. Kobietom powtarza się cały czas o badaniach piersi i innych podstawowych sprawach, natomiast u mnie to było coś zupełnie niespodziewanego. Ale pokonałam tę chorobę, pokonałam ją dzięki moim bliskim, którzy bardzo mnie wspierali. Występ w Sopocie to symboliczny przełom w moim życiu osobistym. Świadomość, że ludzie czekają na moje występy, że są moi fani, bardzo pomagała mi w tej walce i wróciłam do formy w bardzo szybkim czasie, co zaskoczyło nawet mnie samą - wyznaje piosenkarka. Życzymy dużo zdrowia!

Anna Wyszkoni była jedną z głównych gwiazd Polsat SuperHit Festiwal, gdzie zaprezentowała się w dosyć odważnej kreacji. Po jej energetycznym występie z okazji 20-lecia pracy artystycznej trudno byłoby się domyślić, że jeszcze niedawno wokalistka zmagała się z chorobą.

Nie byłam pewna, czy będę mogła wystąpić w Sopocie, czy w ogóle będę mogła śpiewać, ale mój głos wrócił do formy - mówi Wyszkoni w rozmowie z "Faktem". Zmagałam się z ciężką chorobą i mam nadzieję, że wszystko jest już w porządku. Na pewno najgorsze jest za mną. Jestem bardzo szczęśliwa i pełna energii.

Wyszkoni nie chce póki co zdradzać szczegółów na temat tego, co jej dolegało.

Przyjdzie taki moment, w którym opowiem o tym, co dokładnie mi dolegało, żeby przestrzec inne osoby i zwrócić uwagę na problemy ze zdrowiem, które rzadko są poruszane w mediach. Kobietom powtarza się cały czas o badaniach piersi i innych podstawowych sprawach, natomiast u mnie to było coś zupełnie niespodziewanego. Ale pokonałam tę chorobę, pokonałam ją dzięki moim bliskim, którzy bardzo mnie wspierali. Występ w Sopocie to symboliczny przełom w moim życiu osobistym. Świadomość, że ludzie czekają na moje występy, że są moi fani, bardzo pomagała mi w tej walce i wróciłam do formy w bardzo szybkim czasie, co zaskoczyło nawet mnie samą

Życzymy dużo zdrowia!

WJ

 

Więcej o:
Komentarze (7)
Anna Wyszkoni wyznaje: Zmagałam się z ciężką chorobą. Dziś? "To zaskoczyło nawet mnie samą"
Zaloguj się
  • Gość: Dorota

    Oceniono 3 razy 1

    Jesteście beznadziejni... Zatem do takich płytkich mózgów napisze coś, czego nie chciałam nigdy upubliczniać...
    Samotnie wychowuję dzieci, w tym niepełnosprawną córkę, która samodzielnie nie potrafi egzystować. Zwracałam się z prośbą o pomoc do różnych instytucji, fundacji, artystów, polityków, ogólnie- do ludzi którzy wydają mnóstwo kasy na duperele i rzeczy nie mające znaczenia.
    Spotykałam się z milczeniem, odmową lub ignorancją.
    I tylko Ania Wyszkoni okazała się wrażliwa na ludzką krzywdę i los innych. Wspiera córkę, również finansowo ( i nie tylko zresztą ją jedną)
    Zatem zanim coś tu nabazgracie zastanówcie się nad swoim życiem i jego sensem.

    Aniu, mam nadzieję, że nie zaglądasz na takie strony jak ta i nie czytasz wpisów od tych "życzliwych" ludzi, pewnie bardzo pobożnych, ale jeśli to zobaczysz to pamiętaj- jesteśmy z Tobą, dziękuję za to co robisz dla Eweli, za każdy Twój uśmiech dla niej, SMS, zdjęcia, czy płytę z autografem. To dla niej bardzo dużo znaczy...
    Życzymy Ci Kochana Aniu dużo zdrowia i jak najmniej takich życzliwych" komentarzy

  • Gość: misi

    Oceniono 3 razy 1

    Opowie jak jej dobrze zapłacą

  • Gość: Jola

    Oceniono 3 razy 1

    pewno grype miala

  • Gość: gosc

    Oceniono 4 razy 0

    brawo -brawo -następna się ujawniła -----też bedzie żebrac na leki?????

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX