David Beckham będzie Waszą ulubioną gwiazdą. Był z rodziną w restauracji, aż nagle... "Piękny gest"

Zwykle o gwiazdach można przeczytać w kontekście skandali różnej materii, modowych wpadek, czy spektakularnych efektów odchudzania, dlatego takie wiadomości, jak te o Davidzie Beckhamie cieszą podwójnie.
Piękny gest Beckhama David Beckham będzie Waszą ulubioną gwiazdą. David Beckham w restauracji jedną porcję ekstra, którą prosił, aby zapakować. Kanapka przeznaczona była dla bezdomnego mężczyzny nieopodal lokalu. Zwykle o gwiazdach można przeczytać w kontekście skandali różnej materii, modowych wpadek, czy spektakularnych efektów odchudzania, dlatego takie wiadomości, jak te o Davidzie Beckhamie cieszą podwójnie. Gość restauracji Tommi's Burger Joint jadł lunch niedaleko stolika, który zajęła rodzina Beckhamów. David Beckham zamówił poza jedzeniem dla siebie jeszcze jedną porcję ekstra, którą prosił, aby zapakować. Jak się po chwili okazało, kanapka przeznaczona była dla bezdomnego mężczyzny, którego widział nieopodal lokalu. - David wyszedł z lokalu zapakowanym burgerem w dłoni i butelką piwa w kieszeni - relacjonował gość restauracji dla "The Sun". - Gdy dał mu tę kanapkę, twarz mężczyzny rozjaśniła się. To taki miły gest. Chwilę razem porozmawiali, pośmiali się, a następnie Beckham wrócił do rodziny - czytamy. To nie pierwszy raz, gdy Beckham spontanicznie wykonuje tego typu ciepłe gesty. Na początku tego roku idąc ulicą był świadkiem, jak grupa ratowników medycznych pomaga starszemu mężczyźnie. Były piłkarz pozdrowił załogę ambulansu i po 10 minutach znów do nich wrócił. Jak się okazało, zaszedł do kawiarni i kupił za równo lekarzom jak i pacjentowi ciepłą herbatę i kawę. Nie odmówił też wspólnego zdjęcia.

Gość restauracji Tommi's Burger Joint jadł lunch niedaleko stolika, który zajęła rodzina Beckhamów. David Beckham zamówił poza jedzeniem dla siebie jeszcze jedną porcję ekstra i poprosił o jej zapakowanie na wynos. Jak się po chwili okazało, kanapka przeznaczona była dla bezdomnego mężczyzny, którego widział nieopodal lokalu.

David wyszedł z lokalu z zapakowanym burgerem w dłoni i butelką piwa w kieszeni - relacjonował gość restauracji dla "The Sun". - Gdy dał mu tę kanapkę, twarz mężczyzny rozjaśniła się. To taki miły gest. Chwilę razem porozmawiali, pośmiali się, a następnie Beckham wrócił do rodziny.

To nie pierwszy raz, gdy Beckham spontanicznie wykonuje tego typu ciepłe gesty. Na początku tego roku idąc ulicą był świadkiem, jak grupa ratowników medycznych pomaga starszemu mężczyźnie. Były piłkarz pozdrowił załogę ambulansu i po 10 minutach znów do nich wrócił. Jak się okazało, poszedł do pobliskiej kawiarni i kupił zarówno lekarzom, jak i pacjentowi ciepłą herbatę i kawę. Nie odmówił też wspólnego zdjęcia.

 


ZI