Nie żyje Prince. Artysta miał 57 lat

Prince zmarł w swojej posiadłości w Minnesocie. Miał 57 lat.

Ciało Prince'a znaleziono w jego posiadłości w Paisley Park w Minnesocie w czwartek rano., podaje portal TMZ.com. Na razie przyczyny śmierci nie są znane. Tę smutną informację potwierdził już rzecznik prasowy artysty. Portal TMZ.com dowiedział się, że numer alarmowy otrzymał zgłoszenie "mężczyzna, nie oddycha".


Piosenkarz, którego prawdziwe imię brzmi Prince Rogers Nelson, 15 kwietnia, w trakcie powrotu z koncertu w Atlancie gorzej się poczuł. Samolot, którym leciał awaryjnie wylądował, a Prince został przewieziony do szpitala. Wtedy jako przyczynę pobytu w szpitalu podano informację, że muzyk ma grypę.

Prince urodził się 7 czerwca 1958. Był nie tylko wokalistą i gitarzystą, ale też autorem  tekstów i kompozytorem. Wydał ponad 30 płyt, jego najsłynniejsze to: "Purple Rain", "1999" i "Sign O' the Times".

red