Grażyna Błęcka-Kolska pierwszy raz o śmierci córki. "Była dla mnie wszystkim". Założyła fundację jej imienia

Córka Grażyny Błęckiej-Kolskiej zginęła w wypadku samochodowym w lipcu 2014. Aktorka założyła fundację, która ma przyznawać stypendia imienia Zuzanny Kolskiej. O jej działalności i o tym, jak radzi sobie ze stratą córki opowiedziała w "Dzień Dobry TVN".

Fabryka Sensu to fundacja założona przez Grażynę Błęcką-Kolską. Jej celem jest zbieranie funduszy na stypendia dla młodych ludzi, które mają im pomóc w rozwijaniu talentów. Dla aktorki jest to sposób upamiętnienia zmarłej córki.

Trudno mówić o dziecku, którego nie ma. Ale najważniejsza jest pamięć. Dla mnie to stypendium jest o tyle ważne, że patrząc na moją córkę, która miała 23 lata, wiem jak trudno jest zdobyć fundusze, kupić aparat, kamerę, rozpocząć studia tam, gdzie się wymarzy - wyjaśniła.

Zuzanna Kolska była jedyną córką aktorki. Studiowała na na Uniwersytecie Westminsterskim, interesowała się fotografią.

Dla mnie była najpiękniejsza, najmądrzejsza, najpracowitsza, wrażliwa. Była dla mnie wszystkim - wspomina córkę.

Błęcka-Kolska opowiedziała też, jak próbuje radzić sobie z codziennym życiem po stracie córki.

Nie wiem, czy w ogóle sobie radzę. Po prostu trzeba przejść przez dzień, mieć przyjaciół. Chodze do psychologa, bez niego nie dałabym sobie rady - powiedziała.

23-letnia Zuzanna Kolska zmarła w skutek obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym. Pojazd prowadziła jej matka. W grudniu 2014 sąd uznał ją winną spowodowania wypadku i skazał na pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.

EK

Więcej o:
Komentarze (21)
Grażyna Błęcka-Kolska pierwszy raz o śmierci córki. "Była dla mnie wszystkim". Założyła fundację jej imienia
Zaloguj się
  • Gość: jagoda

    Oceniono 22 razy 22

    straciłam brata w wypadku, był rok młodszy od Zuzanny, moi rodzice się nie podnieśli po starcie, chociaż minęło już wiele lat, ja sama bardzo się zmieniłam, to doświadczenie mnie przenicowało, też w pewien sposób umarłam

    mam córeczkę i cały czas żyję w lęku
    mam pomoc psychologa, ale jest mi bardzo trudno

    bardzo współczuję pani Grażynie
    życzę jej wewnętrznego pokoju i poczucia sensu potrzebnego do przeżycia kolejnych dni

  • jawanda

    Oceniono 11 razy 11

    Bardzo jej współczuję.Nie wyobrażam sobie jak ja zniosłabym coś takiego.
    Los jest dla niej bardzo okrutny.

  • Gość: mufka

    Oceniono 8 razy 6

    Jest to dramat trudny do wyobrażenia, ale nie można z dziecka zrobić sobie "wszystkiego". Jest tak szczególnie w przypadku jedynaków, w których rodzice pookładają wszystkie swoje nadzieje, uczucia i cała uwagę. Tym bardziej jeśli są po rozwodzie. Dla takiego jedynaka to też ogromne psychiczne obciążenie i zobowiązanie wobec rodziców...

  • Gość: Izka

    Oceniono 4 razy 4

    K...a, życie wie jak d.........ć.

  • Gość: Tryton

    Oceniono 3 razy 3

    Niestety, jazda samochodem jest bardziej niebezpieczna, niż nam się wydaje.

  • Gość: Magda

    Oceniono 2 razy 2

    Dramat, dramat i jeszcze raz dramat...Nie ma chyba gorszej rzeczy dla rodzica, niż śmierć jego własnego dziecka. Bardzo Pani Grażynie współczuję i życzę dużo wiary i wytrwałości!!!

  • Gość: gyt

    0

    Nie pierwszy raz, już w jakimś magazynie był wywiad

  • robert28l

    Oceniono 8 razy -2

    A gdzie ru......ło tatuś JJK. Czy wspiera matkę swojej córki ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX