Joanna Racewicz i Iwona Kutyna toczą wojnę?! "Nie cierpią się od dawna". Nie koniec! "Przyczyniła się do jej zwolnienia z Panoramy"

Joanna Racewicz ofiarą zemsty Iwony Kutyny? Jak podaje "Fakt" dziennikarki od dawna się nie lubią. Poznajcie pikantne szczegóły!
Racewicz kontra Kutyna Joanna Racewicz ofiarą zemsty Iwony Kutyny? Joanna Racewicz ogłosiła swoje odejście z "Panoramy" żegnając się z widzami podczas trwania programu. Zastąpić ma ją Iwona Kutyna, która od 5 lat pracowała w TVP Polonia. Wcześniej była jedną z prowadzących "Panoramy", a jak donosi "Fakt", przeniesienie do innego programu zawdzięczała właśnie Racewicz. Pięć lat temu to właśnie Racewicz przyczyniła się do tego, że zwolnili Iwonę z "Panoramy". Jak widać, teraz sytuacja się odwróciła - czytamy. - One nie przepadają za sobą, a nawet nie cierpią się od dawna. Choć nie wiadomo, jakie będą dalsze losy Joanny Racewicz, pojawiają się informacje, że ma zostać przeniesiona właśnie do TVP Polonia. Czy faktycznie przyczyniła się do tego jej "koleżanka" po fachu? Nie wiadomo. Podobnie, jak nie są znane powody wzajemnej niechęci pań. Nikt tak naprawdę tego nie wie. A może to zwykła zazdrość? - mówi w "Fakcie" znajomy dziennikarek.

Joanna Racewicz ogłosiła swoje odejście z "Panoramy" żegnając się z widzami podczas trwania programu. Zastąpić ma ją Iwona Kutyna, która od 5 lat pracowała w TVP Polonia. Wcześniej była jedną z prowadzących "Panoramy", a jak donosi "Fakt", przeniesienie do innego programu zawdzięczała właśnie Racewicz.

Pięć lat temu to właśnie Racewicz przyczyniła się do tego, że zwolnili Iwonę z "Panoramy". Jak widać, teraz sytuacja się odwróciła - czytamy. - One nie przepadają za sobą, a nawet nie cierpią się od dawna.

Choć nie wiadomo, jakie będą dalsze losy Joanny Racewicz, pojawiają się informacje, że ma zostać przeniesiona właśnie do TVP Polonia. Czy faktycznie przyczyniła się do tego jej "koleżanka" po fachu? Nie wiadomo. Podobnie, jak nie są znane powody wzajemnej niechęci pań.

Nikt tak naprawdę tego nie wie. A może to zwykła zazdrość? - mówi w "Fakcie" znajomy dziennikarek.

 

 

JM