Zbigniew Wodecki: Zapaliłem marihuanę. Jak mnie z nią złapią, wyjadę do Czech. Wziąłem też KOKAINĘ

Zbigniew Wodecki poczynił właśnie bardzo szczere wyzwanie: przyznał, że zapalił raz w życiu marihuanę. Co więcej, popiera stosowanie jej w celach leczniczych.

Zbigniew Wodecki udzielił wywiadu portalowi Cannabisnews.pl, w którym przyznał, że spróbował kiedyś marihuany. Wokalistka wyjaśnił, że chciał zaspokoić swoją ciekawość.

Nie używałem marihuany, ale zapaliłem kiedyś marihuanę, bo byłem bardzo ciekaw, jak to wygląda. Uważam, że wszystkiego trzeba spróbować jak to dziecko.

Wokalista podkreślił, że zapalił tylko raz. A jak się czuł po marihuanie?

Zapaliłem tą trawkę i czułem się bardzo dobrze. Natomiast nie mogę jej palić, bo ona strasznie suszy. Im lepsza marihuana, tym większa suchość w ustach i może to mnie hamuje - wyjaśnił.

Choć Wodecki przyznał, że sam nie zna się na leczniczych właściwościach marihuany, twierdzi, że stosowanie jej w tym celu powinno być dozwolone. Co więcej, gdy od dziennikarza przeprowadzającego wywiad dowiedział się, że lecznicza marihuana może leczyć wzrok, zdobył się na odważne wyzwanie:

Kupię za każde pieniądze, 1 kg! Jeżeli mi to pomoże na oczy - zapowiedział.

Jednocześnie twierdził, że nie boi się konsekwencji stosowania marihuany, przynajmniej ze strony władzy. Wyjaśnił, że w młodości brał udział w "wojnach gangów", a nawet był kilkukrotnie był karany.

Więc ja się nie boję służb, jak mnie złapią z marihuaną. Uważam, że to będzie duże nadużycie ze strony władzy, a  ja nie chcę takiej władzy. Wtedy wyjadę, nie wiem, do Czech i tam się zamelduję - zakończył.

Wcześniej Wodecki poczynił jeszcze inne odważne wyznanie. Choć zdawał sobie sprawę, że wystawia się na ogromną krytykę i mówi rzeczy "obrazoburcze" przyznał, że spróbował także kokainy.

Wziąłem kokainę, okazuje się, że kokaina była świetna, ponieważ nic nie czułem. Wypiliśmy do tej kokainy butelkę koniaku. To było w Ameryce. Kolega mnie poczęstował. Wciągnąłem, nic, drugi raz wciągnąłem, nic. (...) Po kokainie czułem się świetnie, miałem apetyt. Miałem siłę, podniosłem vana, miałem powera przez 2-3 dni.

Wokalista wyznaje zasadę, że wszystko jest dla ludzi, choć - jak ze wszystkim - także z narkotykami należy zachować umiar. Jest zdania, że zakaz stosowania narkotyków jest dla władzy tematem zastępczym, a większym problemem jest nadużywanie alkoholu. Ten jednak nie jest zakazany.

Gorzały się nie tępi, bo jest biznes. Hipokryzja, lobby władz, jest po prostu obezwładniająca - twierdzi.

Wodecki tak szczerym wyznaniem dołączył tym samym do nielicznych gwiazd, które przyznały się do spróbowania lub stosowania marihuany. Wśród jest jest np. Kora. Przeczytajcie wyznania innych gwiazd, które przyznały się do "palenia trawki": "Zdarzało mi się przedawkować". "Mieszałam kokainę z alkoholem". Gwiazdy opowiadają o kontaktach z narkotykami).

Cały wywiad z Wodeckim obejrzycie na Cannabisnews.pl.

BP

Pobierz nową aplikację Plotek na telefony z Androidem

POLUB NAS