Kinga Rusin ma "syndrom pustego gniazda"? Córka nie przyleciała na święta. "Mija czas ich wpatrzenia w matkę"

Kinga Rusin liczyła na tradycyjną Wielkanoc, ale Pola nie przyleciała na święta do Polski. "Niebawem będzie musiała się zmierzyć z syndromem pustego gniazda" - twierdzi "Na żywo".
Święta bez Poli Kinga Rusin ma "syndrom pustego gniazda"? Kinga Rusin liczyła na tradycyjną Wielkanoc, ale Pola nie przyleciała na święta do Polski. "Mija czas ich wpatrzenia w matkę"? Kinga Rusin liczyła na tradycyjną Wielkanoc, ale Pola nie przyleciała na święta do Polski. "Niebawem będzie musiała się zmierzyć z syndromem pustego gniazda" - twierdzi "Na żywo". Kinga Rusin nie jest zwolenniczką tradycyjnych świąt w domu i od lat wolała spędzać je na wyjazdach. Jak donosi "Na żywo", w tym roku dziennikarka miała jednak inne plany. Była gotowa zorganizować tradycyjną Wielkanoc licząc na to, że do Polski przyleci jej starsza córka. Tak się jednak nie stało ku wielkiemu rozczarowaniu dziennikarki, która Poli nie widziała od stycznia. Dla Rusin, która zawsze była blisko z córkami, taka rozłąka jest bardzo bolesna. Choć na miejscu ma nadal piętnastoletnią Igę, to zdaje sobie sprawę, że również ona lada moment zajmie się swoim życiem. - Nieuchronnie mija czas wspólnych wypraw, wpatrzenia córek w matkę. Każda z dziewczyn Kingi ma już inny pomysł na życie - mówi znajomy Rusin. Rusin liczy się z tym, że Iga jako aspirująca modelka może lada moment "wyfrunąć z gniazda", a jej zawód wiąże się z licznymi podróżami. Pola natomiast już dawno zapowiedziała, że chce pracować w amerykańskich mediach. "Znajomi dziennikarki sugerują, że niebawem będzie musiała się zmierzyć z syndromem pustego gniazda" - twierdzi tygodnik. Już teraz Rusin czuje się ponoć coraz bardziej samotna. Wyprawa do RPA, gdzie dziennikarka pracowała na planie "Agenta", miała dać jej mnóstwo radości, również dlatego, że miała się tam spotkać z Polą. Dziewczyna jednak w ostatniej chwili zmieniła plany i zdecydowała się na przylot do Polski, zaniepokojona stanem zdrowia ojca. Kinga, choć wzruszona troską córki o ojca, była rozczarowana, że Pola wybrała jego towarzystwo. Po skończonych zdjęciach do "Agenta" sama pojechała na safari do Botswany.

Kinga Rusin nie jest zwolenniczką tradycyjnych świąt w domu i od lat wolała spędzać je na wyjazdach. Jak donosi "Na żywo", w tym roku dziennikarka miała jednak inne plany. Była gotowa zorganizować tradycyjną Wielkanoc licząc na to, że do Polski przyleci jej starsza córka. Tak się jednak nie stało ku wielkiemu rozczarowaniu dziennikarki, która Poli nie widziała od stycznia.

Dla Rusin, która zawsze była blisko z córkami, taka rozłąka jest bardzo bolesna. Choć na miejscu ma nadal 15-letnią Igę, to zdaje sobie sprawę, że również ona lada moment zajmie się swoim życiem.

Nieuchronnie mija czas wspólnych wypraw, wpatrzenia córek w matkę. Każda z dziewczyn Kingi ma już inny pomysł na życie - mówi znajomy Rusin.

Rusin liczy się z tym, że Iga jako aspirująca modelka może lada moment "wyfrunąć z gniazda", a jej zawód wiąże się z licznymi podróżami. Pola natomiast już dawno zapowiedziała, że chce pracować w amerykańskich mediach.

Znajomi dziennikarki sugerują, że niebawem będzie musiała się zmierzyć z syndromem pustego gniazda - twierdzi tygodnik.

Kinga Rusin, Pola Lis, Iga Lis Instagram.com/kingarusin

Już teraz Rusin czuje się ponoć coraz bardziej samotna. Wyprawa do RPA, gdzie dziennikarka pracowała na planie "Agenta", miała dać jej mnóstwo radości, również dlatego, że miała się tam spotkać z Polą. Dziewczyna jednak w ostatniej chwili zmieniła plany i zdecydowała się na przylot do Polski zaniepokojona stanem zdrowia ojca.

Kinga, choć wzruszona troską córki o ojca, była rozczarowana, że Pola wybrała jego towarzystwo. Po skończonych zdjęciach do "Agenta" sama pojechała na safari do Botswany. Ale na zdjęciach z tej podróży widać było, że czuła się samotna.

Gdy wróciła do Polski, Pola akurat wyjechała.

Przywiozła mnóstwo zdjęć i opowieści, ale zdołała podzielić się nimi tylko z Igą. Z Polą się minęła.

Lekarstwem Rusin na tęsknotę są coraz częstsze podróże. Wielkanoc ostatecznie spędzała z Igą w Zakopanem.

Nic dziwnego, że Kinga zamiast siedzieć w domu i spoglądać na puste miejsce po Poli ponownie wybrała ucieczkę.

Teraz dziennikarka będzie musiała poczekać do wakacji. Wtedy bowiem, według gazety, Pola planuje wizytę w Polsce.

WJ