Jacek Borkowski w poruszającym wywiadzie. Od śmierci żony nie był na cmentarzu. "Za wcześnie, zbyt boli"

Jacek Borkowski dwa miesiące temu pożegnał swoją żonę, matkę dwójki dzieci. Jak sobie radzi z tą stratą?

Jacek Borkowski w styczniu pochował swoją żonę. Magdalena Gotowiecka zmarła na białaczkę po raptem trzech tygodniach walki z chorobą. Aktor w wywiadzie z "Twoim Imperium" wyznał, że to był dla niego ogromny cios, ale dzięki mocnej psychice nie popadł w depresję.

Nie zostałem tu sam, mam dzieci, które potrzebują mego wsparcia. Nie mogę więc pozwolić sobie na słabość. Nie pogrążam się w rozmyślaniu, nie gryzę paznokci. Muszę pilnować, żeby dzieci nie wpadły w zapaść, muszę dawać sobie radę lepiej niż one, bo nie mam alternatywy.

Borkowski nie ukrywa, że ma gorsze dni, ale zamiast poddawać się złym nastrojom, stara się z nimi walczyć. Jedną z prób terapii było napisanie listu do żony.

Poskutkowało. Część żalu została wyrzucona na zewnątrz, dzięki temu coś w nas pękło i zrobiło nam się lżej. Tak oswajamy traumę po jej stracie.

Aktor duże wsparcie, zarówno psychiczne jak i organizacyjne, otrzymuje od swojej córki z poprzedniego małżeństwa, Karoliny. Mimo wszystko przyznaje, że wciąż nie ma w sobie dość siły, by udać się na cmentarz.

Jeszcze nie, za wcześnie, zbyt boli.

WJ

Więcej o:
Komentarze (4)
Jacek Borkowski w poruszającym wywiadzie. Od śmierci żony nie był na cmentarzu. "Za wcześnie, zbyt boli"
Zaloguj się
  • Gość: uka

    Oceniono 5 razy 5

    nie był na cmentarzu, ale od dnia śmierci nie opuszcza tabloidów

  • Gość: Ursula

    Oceniono 4 razy 4

    Pan przez to epatowanie swoimi emocjami już nie jest przejmujący, tylko już ma się go dość. Media nie są miejscem na coś takiego.

  • Gość: starucha

    Oceniono 3 razy 3

    a ja myślałam że jak się kogoś traci , kogoś kogo naprawdę się kochało to się na tym cmentarzu chce prawie zamieszkać. Umarła mi mama , tato i brat. Od tego czasu jestem na cmentarzu co tydzień. A trochę czasu minęło. A na początku byłam codziennie. Ja Pan nie oceniam, tylko się dziwię. Bo dla mnie to tak jakbym ich odwiedzała. Pozdrawiam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX