Edyta Górniak o zwycięstwie Michała Szpaka: Jak on się nazywa? Piosenka jej się nie spodobała. Za to o swoim występie... Zaskakująco!

Edyta Górniak skomentowała zwycięstwo Michała Szpaka w sposób, który mu się raczej nie spodoba.

Michał Szpak będzie reprezentował Polskę na 61. festiwalu Eurowizji w Szwecji. Tym samym kwestia, czy Edyta Górniak dokona tej sztuki po raz drugi, została rozstrzygnięta. Diwa, poproszona przez TVP o skomentowanie zwycięstwa Szpaka, miała problem z przypomnieniem sobie nazwiska zwycięzcy. Piosenka "Color Of Your Life" też nie przypadła jej do gustu.

Ja może ocenię utwór, jako artysta i wykonawca. Ja bym po taki utwór nie sięgnęła, mimo że bardzo lubię ballady, dlatego, że on mi przypomina troszkę takie ballady patetyczne z gatunku muzyki lat 90. Nie wiem, kto jest autorem, bardzo przepraszam i nie chcę źle oceniać, natomiast dla mnie osobiście ta piosenka jest troszeczkę nie tak bardzo współczesna. Ja kocham oczywiście ballady. Ze wszystkich tych utworów, które słyszałam, właściwie wszystkie były fajne piosenki, ale tak najszybciej mi wpadł w ucho utwór "Lustra" i utwór Margaret i myślałam, że tutaj się rozstrzygnie ta bitwa. Nie spodziewałem się, z tym... jak on się nazywa... Michałem Szpakiem. Jestem troszeczkę zaskoczona - powiedziała.

Co ciekawe, krytycznie odniosła się też do własnego występu. Edyta Górniak zaśpiewała piosenkę "Grateful".

Starałam się nie mieć żadnych oczekiwań, jedyne, na czym zależało mi najbardziej, to żeby przynieść mojej publiczności i najwierniejszym fanom niesamowite emocje oczekiwań, podekscytowania, radości głosowania. Myślę, że to mi się udało, natomiast dzisiaj było tak dużo emocji... troszkę się zdekoncentrowałam, więc nie wiem, czy dobrze mi poszło tak do końca. Miałam nadzieję przypomnieć ludziom piękne emocje. Oczywiście bardzo chciałam pojechać do Sztokholmu, żeby zawalczyć o to zwycięstwo, ale nie nastawiałam się na to.

Ostatecznie Edyta Górniak zajęła trzecie miejsce z 18,49 proc. głosów. Drugie miejsce zajęła natomiast Margaret z 24,72 proc. głosów.

A mogła posłuchać swojej byłej menedżerki, Mai Sablewskiej, która mówiła, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.

JZ

Pobierz darmową aplikację Plotek na telefony z Androidem

POLUB NAS