Ariel Winter nie zamaskowała blizn po operacji zmniejszenia piersi. Okrzyknięto to "wpadką". Odpowiedziała. Najlepiej, jak można

Ariel Winter w czerwcu 2015 roku przeszła operację zmniejszenia piersi. Na gali SAG pojawiła się w sukni, która odsłoniła pozostałe po zabiegu blizny. "Wpadka" - rozpisywały się amerykańskie tabloidy. Odpowiedziała im na Twitterze.

Ariel Winter, znana polskim widzom głównie dzięki serialowi "Współczesna rodzina", od lat walczy z wizerunkiem seksbomby. Dlaczego, spytacie. W końcu w Hollywood piękne ciało to wartość prawie, że najwyższa. Z tym, że Ariel ma dopiero 18 lat, a jej największy kompleks - bardzo duże piersi - sprawiły, że jako "seksowna" opisywana była przez prasę niskich lotów już jako 14-latka. Ponad pół roku temu, w wieku lat 17, postanowiła poddać się operacji zmniejszenia piersi z rozmiaru 70F na 75D. Wpływ na decyzję miały także względy zdrowotne.

Jestem bardzo młoda, ale mam dojrzałe ciało. Z jednej strony jest to błogosławieństwo, z drugiej przekleństwo. Jestem wysoką dziewczyną z dużymi piersiami - narażona jestem przez to nie tylko na ostracyzm, ale i fizyczny ból - mówiła wówczas w wywiadzie dla People.com.

Jakiś czas po operacji dodawała do tego także:

To było jak ciężar, który stale nosiłam na swojej klatce piersiowej. Dosłownie i w przenośni.

Na sobotnim rozdaniu nagród SAG Ariel Winter pojawiła się w przepięknej, odsłaniające plecy sukni projektu Romony Kevez. Uwagę zwrócono jednak nie na kunsztowną kreację, a na widoczne na boku ciała blizny po operacji zmniejszania piersi.

Ariel Winter arrives at the 22nd annual Screen Actors Guild Awards at the Shrine Auditorium & Expo Hall on Saturday, Jan. 30, 2016, in Los Angeles. (Photo by Jordan Strauss/Invision/AP) Jordan Strauss / Jordan Strauss/Invision/AP

Kilka amerykańskich bulwarówek okrzyknęło to "wpadką". Aktorka odniosła się do tego na swoim Twitterze:

Ludzie, jest powód, dla którego nie wysiliłam się, żeby ukryć moje blizny. Są częścią mnie i w ogóle się ich nie wstydzę - wytłumaczyła.

Internauci entuzjastycznie skomentowali słowa Winter. Chwalili jej odwagę, opisywali własne historie. Fala wsparcia, z jaką się spotkała, była dla niej ogromnym zaskoczeniem. Dziękowała fanom za to w sieci:

Dziękuję Wam za wsparcie, wszystkie dobre słowa i życzenia urodzinowe! - pisała Ariel, która 28 stycznia skończyła 18 lat.

Po tweetach Winter oraz głośnym odzewie internautów, większość tabloidów zmieniła treść swoich artykułów. Sama Ariel jest dziś szczęśliwa, ale przekonuje, że nie ma zamiaru więcej ingerować w swoje ciało.

Myślę, że nie zdecyduję się na żadną inną operację plastyczną w życiu, ale jednocześnie niezmiernie cieszę się z decyzji, którą wtedy podjęłam. To ważne, by mówić o tym głośno. Gdzieś tam są dziewczynki, które cierpią przez to samo i zdecydowanie nie powinno się tego piętnować.

AB