Rafał Sonik wygrał rajd Paryż-Dakar. Jego dziewczyna? To młodsza od niego o 19 lat córka miliardera. "Moja duża nadzieja"

Rafał Sonik jest jednym z najbardziej charyzmatycznych polskich milionerów. W ubiegłym roku zwyciężył w rajdzie Paryż-Dakar. Ma 19 lat młodszą od siebie dziewczynę, która jest córką miliardera, jednego z najbogatszych osób w Polsce.

Rafał Sonik, po 24 latach małżeństwa, rozstał się z żoną. Nie był jednak długo sam. Jego nową wybranką została Karolina Sołowow, córka biznesmena i rajdowca, Michała Sołowowa, który z majątkiem szacowanym na 7,7 mld zł jest w rankingu "Forbesa" 3. najbogatszym Polakiem. Rafał Sonik i Karolina Sołowow są już razem od 2,5 roku.

To moja duża nadzieja. A co będzie dalej, czas pokaże. Jest bardzo dzielna, wybacza mi wiele, moją pedanterię chociażby. I wie, jak nienawidzę się cofać. Jeździ na rajdy, jest zresztą córką kierowcy rajdowego. Bardzo dzielna dziewczyna - mówił Rafał Sonik w rozmowie z magazynem "Viva!".
<< ZOBACZ DZIEWCZYNĘ RAFAŁA SONIKA >>

Rafał Sonik i Karolina Sołowow mają wspólną pasję - rajdy, choć oboje realizują tę pasję z odmiennych perspektyw. Sonik to rajdowiec, jego specjalnością są quady. Sołowow początkowo relacjonowała rajdy. Potem wzięła do ręki kamerę i aparat i zaczęła robić reportaże. Było to o tyle trudne, że nie robiła tego wcześniej.

Teraz zajmuję się robieniem zdjęć i filmów i nagrywaniem "setek" z Rafałem i innymi zawodnikami. Uczę się od moich kolegów. Idzie mi lepiej, niż na początku, bo zostałam wrzucona na głęboką wodę. Inaczej nie jeździłabym na rajdy, bo nic nie robię przy ludziach, którzy ciężko pracują - mówiła w programie "DD TVN".
Karolina robiła wiele rzeczy po raz pierwszy, odkrywała to, i okazuje się, że brak rutyny pomógł, a przy tym niewątpliwie była zaangażowana pod każdym innym względem, bo chciała bardzo, żebyśmy zrobili to dobrze, żeby wynik był dobry, żeby na koniec została uznana za wartościowego członka teamu - tłumaczył siedzący obok Rafał Sonik.

Karolina Sołowow od razu odrzuciła rolę stereotypowej partnerki sportowca, której zadaniem jest "leżeć i pachnieć". Chciała mieć cząstkę wkładu w sukcesy sportowe chłopaka.

Pierwszy raz z Rafałem pojechaliśmy razem na Dakar w 2014 roku. Byłam tam kilka dni i to była dla mnie męczarnia, bo nie miałam co robić. Byłam tylko widzem. Więc powiedziałam mu, że jak chce, byśmy jeździli razem, to trzeba to zmienić. I tak dostałam aparat i kamerę. Mniej lub bardziej udolnie zajęłam się relacjonowaniem imprez. I nauczyłam się Rafała na rajdach, bo bywa ciężki do zniesienia - opowiadała w rozmowie z serwisem Krakow.sport.pl.

Będąc córką rajdowca wychowała się na rajdach i, jak to obrazowo ujęła, "wie, jak pachnie benzyna". Dzięki temu łatwiej jest jej znieść szalony i nieoczywisty tryb życia ukochanego.

Może dlatego jest mi łatwiej, bo to po prostu rozumiem, bo to było od początku mojego dzieciństwa, a poza tym uważam, że każdy powinien mieć swój fragment życia i go pielęgnować. Nie można na kimś siąść i chcieć, żeby żył jego życiem w stu procentach. I ja się cieszę, że Rafał ma pasję, bo inaczej wracałby codziennie o 17 czy 18 do domu - i nie wiem, co byśmy robili przez rok, dwa, trzy, cztery, pięć, ale chyba szybko by się to znudziło - mówiła w rozmowie z "DD TVN".

Karolina Sołowow jest fanką ekologicznego żywienia, choć jak twierdzi, słabo jej wychodzi przekonanie do tego rodziny. Zwłaszcza Rafał Sonik nie wydaje się być fanem.

Od ponad dwóch lat nie zdarzyło się, by Rafał wrócił do domu zły. Chyba wszystko zostawia za progiem. A jak jest z czegoś niezadowolony, to rozmawiamy. Nie pamiętam żadnej kłótni. Zawsze coś dla niego jest przyszykowane, ale on ma swoje smaki. Uwielbia jeść i nawet o godz. 23 potrafi pochłonąć furę tłuszczu albo przywieźć kubełek z KFC - mówiła w rozmowie z Krakow.sport.pl.

Poza asystowaniem Rafałowi Sonikowi w rajdach, Karolina Sołowow prowadzi również fundację oraz sieć salonów spa, które założyła przy pomocy Sonika. Wcześniej pracowała w firmie ojca, prowadziła sklepy w Galerii Echo w Kielcach oraz udzielała się charytatywnie. Ma też 2 dzieci, którym poświęca sporo czasu. Mają też sprawdzony system spędzania Bożego Narodzenia - Wigilię i poranek pierwszego dnia Świąt spędzili w jej rodzinnym domu w Kielcach, a potem pojechali do Krakowa na spotkanie z jego rodziną.

JZ

Pobierz darmową aplikację Plotek na telefony z Androidem

POLUB NAS