Hermionę zagra czarnoskóra aktorka. W sieci burza. Włącza się Rowling i Watson. Teraz sprawę skomentowała Noma Dumezweni

Noma Dumezweni dostała rolę Hermiony w sztuce teatralnej "Harry Potter i Przeklęte Dziecko". Fakt, że postać zagra czarnoskóra aktorka zaskoczył wielu fanów, cześć z nich nie kryła swojego niezadowolenia w sieci. Do sprawy odniosła się już autorka sagi o czarodzieju i odtwórczyni roli Hermiony w adaptacji filmowej, Emma Watson. Teraz "zarzuty" komentuje sprawczyni zamieszania.

"Harry Potter i Przeklęte dziecko" to sztuka teatralna, której premiera przewidziana jest na 30 czerwica tego roku. Spektakl będzie wystawiany w londyńskim Palace Theatre. Scenariusz oparto na opowiadaniu którego  J.K Rowling jest współautorką i skupi się na dorosłym życiu bohaterów "Harry'ego Pottera". Ogłoszeniu obsady sztuki towarzyszyło wiele emocji. Uwaga fanów skupiła się przede wszystkim na Nomie Dumezwani, która w spektaklu zagra Hermionę. Powód? Aktorka jest czarnoskóra.

 

 

Wielu fanów ten fakt przyjęło ze sporym zaskoczeniem. Były też bardziej zdecydowane reakcje.

 

Internauci o obsadzeniu czarnoskórej aktorki w roli HermionyTwitter.com

 

Pierwsza do "afery" odniosła J.K Rowling, która na Twitterze stwierdziła, że w żadnej części swojej sagi nie sprecyzowała koloru skóry Hermiony.

Brązowe oczy, kręcone włosy i bystrość umysłu. O białej skórze nie było mowy. Rowling kocha czarną Hermionę - napisała.

 

 

Swoje wyrazy wsparcia na Twiiterze wyraziła też Emma Watson.

Nie mogę doczekać się, aż zobaczę Nomę Dumezweni w roli Hermiony na scenie - napisała.

 

Noma Dumezweni przez długi nie komentowała kontrowersji, jakie wywołała decyzja o obsadzeniu jej w roli Hermiony. Do sprawy odniosła się na początku tygodnia w rozmowie z portalem Standard.co.uk.

To wynika z ignorancji. Nie chcą uczestniczyć w kreatywnej sztuce. Powiedzieć, że intencja autorki była inna, to wyraz braku wyobraźni. Myślę, że oni nie rozumieją jak działa teatr. Robimy to, żeby "uleczyć" publiczność, zabrać w inne miejsce, sprawić, by się uśmiechnęła. Jedynie pytanie, jakie powinno się pojawiać to "czy aktor jest dobry". Poznałam w życiu wielu świetnych aktorów z białą i czarną skórą, poznałam też złych aktorów z białą i czarną skórą - powiedziała.

Decyzji castingowej broniła też spora część internautów.

To ciekawe, że części osób trudniej przychodzi uwierzyć w czarną Herminę niż, wiecie, magiczne zaklęcia - napisał jeden z internautów.

 

 

Niektórzy uparcie dochodzili swoich racji wskazując na fragmenty książki, w których jednak pojawia się wyrażenie "biała skóra".

 

 

Sprawa była wcześniej szeroko komentowana przez media na całym świecie. Sporym echem odbił się cytowany wcześniej wpis Rowling. Komentatorzy przedstawiali argument, że tak naprawdę zwraca on uwagę na głębsze zakorzenienie problemu.

J.K Rowling, wszyscy wiemy, że nie napisałaś postaci Hermiony jako czarnoskórej dziewczyny. Ale to nie ma znaczenia. Ważne, że tym wpisem wspierasz ideę różnorodności w sztuce - stwierdził brytyjski "Independent".

W podobnym tonie wypowiada się blogerka "Guardiana".

Prawda jest taka, że niewielu z nas czytając książkę wyobrażało sobie Hermionę jako czarnoskórą dziewczynę. Ja na pewno nie. Jestem typową Brytyjką wychowaną w kulturze, w której brakuje czarnoskórych i azjatyckich postaci w sztuce. Zwłaszcza jeśli mowa o głównych bohaterach, wyposażonych w bogatą osobowość, interesującą historię i wątki miłosne. Wyobrażałam sobie Hermionę jako, no cóż, Emmę Watson. Przyjmowane z góry założenie o tym, że bohaterowie mają białą skórę, jest zakorzenione w kulturze na tyle mocno, że bardzo trudno jest się go pozbyć - ocenia dziennikarka.

Noma Dumezweni

MAX NASH / ASSOCIATED PRESS/FOTOLINK

EK

Więcej o: