Dominika Gwit przyjaźni się z... Niespodzianka! "Fifi jest jak brat", ale na początku docinki do jego nazwiska

Dominika Gwit w show-biznesie znalazła bratnią duszę. Przyznamy się, że byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy dowiedzieliśmy się, że przyjaźnie się... Z Filipem Bobkiem.
Dominika Gwit: "Fifi jest jak brat" Aktorkę łączy przyjaźń z Filipem Bobkiem. Show-biznes nie sprzyja pielęgnowaniu przyjaźni. Jednym z wyjątków jest relacja Dominiki Gwit i Filipa Bobka. Wygląda na to, że odnaleźli w sobie bratnie dusze. Show-biznes nie jest sprzyjającym środowiskiem, aby zakwitła w nim przyjaźń. Zdarzają się jednak wyjątki, a jednym z nich jest relacja, jaką stworzyli Dominika Gwit i Filip Bobek. Tych dwoje niespodziewanie odnalazło w sobie bratnie dusze. - To była przyjaźń od pierwszego wspólnego selfie - śmiał się Bobek, a Gwit mu przytaknęła w reportażu "DD TVN". Co ważne, przyjaźń nie tylko zaczęła się od pierwszego selfie, ale też rozwija się z każdym kolejnym. - Czasem on robi selfie, a potem mi wysyła i mówi tylko "No wrzuć! Wrzuć! Wrzuć" - śmiała się Gwit w materiale, który przywoływaliśmy poprzednio. Gwit i Bobek nie znają się długo. Ich drogi skrzyżowały się na planie serialu "Singielka". - Poznaliśmy się na próbach do serialu. Patrzę, stoi Fifi. "Kto to jest?" - myślę. A on mówi: "Cześć, Filip Bobek". A ja na to: "Naprawdę?! Ale masz fajne nazwisko" - zaśmiewała się niemal do łez Gwit. Okazuje się jednak, że prym w przyjacielskich docinkach w tej relacji wiedzie właśnie Bobek. Początkowo Gwit trudno było się do nich przyzwyczaić. - Uczę się od Filipa sarkastycznego poczucia humoru. Musiałam się go zwłaszcza na początku nauczyć, bo on na przykład przychodzi i mówi: "ale dzisiaj źle wyglądasz". Musiałam się nauczyć, że on sobie tak właśnie żartuje - opowiadała Gwit. Gwit była pojętną uczennicą, bo szybko zbliżyli się do siebie. Wspólny język znaleźli już na próbach do serialu. Tematów też im nie brakowało, bo oboje pochodzą z Trójmiasta. On z Gdańska, ona z Gdyni. - Od początku w tej relacji coś się pojawiło. Coś takiego wyjątkowego - przyznał Bobek. Filip Bobek jest starszy od Dominiki Gwit o 8 lat. Jednak różnica wieku nie przeszkadza im w budowaniu przyjaźni. Wręcz przeciwnie, wydaje się, że to im tylko pomaga. Traktują się jak rodzeństwo. Obojgu życzymy jak najwięcej wspólnych radosnych chwil i by nigdy nie zapomnieli o "złotej zasadzie" przyjaźni wg Kim Kardashian. "Przyjaciel nie poprosiłby przyjaciela, żeby ten dał mu ubrania za darmo".

Show-biznes nie jest sprzyjającym środowiskiem, aby zakwitła w nim przyjaźń. Zdarzają się jednak wyjątki, a jednym z nich jest relacja, jaką stworzyli Dominika Gwit i Filip Bobek. Tych dwoje niespodziewanie odnalazło w sobie bratnie dusze.

To była przyjaźń od pierwszego wspólnego selfie - śmiał się Bobek, a Gwit mu przytaknęła w reportażu "DD TVN".

<< ZOBACZ WIĘCEJ WSPÓLNYCH ZDJĘĆ >>

 

Co ważne, przyjaźń nie tylko zaczęła się od pierwszego selfie, ale też rozwija się z każdym kolejnym. Tych nie brakuje, bo konta na Instagramie zarówno jej, jak i jego pękają od nich w szwach.

Czasem on robi selfie, a potem mi wysyła i mówi tylko "No wrzuć! Wrzuć! Wrzuć" - śmiała się Gwit w materiale, który przywoływaliśmy poprzednio.

Gwit i Bobek nie znają się długo. Ich drogi skrzyżowały się na planie serialu "Singielka".

Poznaliśmy się na próbach do serialu. Patrzę, stoi Fifi. "Kto to jest?" - myślę. A on mówi: "Cześć, Filip Bobek". A ja na to: "Naprawdę?! Ale masz fajne nazwisko" - zaśmiewała się niemal do łez Gwit.

Okazuje się jednak, że prym w przyjacielskich docinkach w tej relacji wiedzie właśnie Bobek. Początkowo Gwit trudno było się do nich przyzwyczaić.

Uczę się od Filipa sarkastycznego poczucia humoru. Musiałam się go zwłaszcza na początku nauczyć, bo on na przykład przychodzi i mówi: "ale dzisiaj źle wyglądasz". Musiałam się nauczyć, że on sobie tak właśnie żartuje - opowiadała Gwit.

Gwit była pojętną uczennicą, bo szybko zbliżyli się do siebie. Wspólny język znaleźli już na próbach do serialu. Tematów też im nie brakowało, bo oboje pochodzą z Trójmiasta. On z Gdańska, ona z Gdyni. Wspólna podróż do Warszawy? Jasne! Filip Bobek często do stolicy jeździ swoim samochodem i prawie zawsze siedzenie pasażera zajmuje wtedy Dominika Gwit.

Od początku w tej relacji coś się pojawiło. Coś takiego wyjątkowego - przyznał Bobek.

Hello from... A1

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Filip Bobek (@filip_bobek)


Filip Bobek jest starszy od Dominiki Gwit o 8 lat. Jednak różnica wieku nie przeszkadza im w budowaniu przyjaźni. Wręcz przeciwnie, wydaje się, że to im tylko pomaga. Traktują się jak rodzeństwo.

Fifi, jest takim moim starszym bratem. Śmiejemy się, że jesteśmy rodzeństwem, ale coś w tym naprawdę jest - mówiła Gwit.

Obojgu życzymy jak najwięcej wspólnych radosnych chwil i by nigdy nie zapomnieli o "złotej zasadzie" przyjaźni wg Kim Kardashian. "Przyjaciel nie poprosiłby przyjaciela, żeby ten dał mu ubrania za darmo".

 

 

ZI

Pobierz darmową aplikację Plotek na telefony z Androidem

POLUB NAS