Mark Zuckerberg został ojcem i zalał FB zdjęciami dziecka. Jest nowe, a na nim... Wolelibyśmy tego nie widzieć

Założyciel Facebooka Mark Zuckerberg zdaje się nie znać podstawowej zasady, której należy się trzymać, jeśli nie chce się być znienawidzonym przez "przyjaciół" na tym portalu społecznościowym: nie wolno bombardować fotkami dziecka! Ludzie tego nie znoszą!

Kojarzycie tych rodziców, co to wrzucają na fejsa fotki swego nowo narodzonego dziecka - rączka, nóżka, wyprana po porodzie mama i śliczny dzidziuś, dzidziuś z lewej, dzidziuś z prawej, oooo, dzidziuś robi kupę Tacy są szczęśliwi, że mają dziecko, że zapominają o tym, że sami zawsze skrolowali fejsa z niechęcią, gdy trafił im się nagle zalew takich zdjęć.

Zapomina jednak człowiek o takich detalach, gdy sam staje się rodzicem - szczęśliwym i wyposażonym w telefon z aparatem i aplikacją Facebooka. A takowy na pewno ma Mark Zukerberg, ojciec i założyciel tego pochłaniacza czasu.

Nie dziwi już nikogo podanie do publicznej wiadomości informacji o narodzinach dziecka właśnie przed ten kanał: zdjęcie na Facebooku, tysiące lajków i setki komentarzy z gratulacjami. Zastanawia jednak, gdy taki spec o social media, który zbudował przecież ogromne imperium, popełnia tak podstawowe błędy

One more down, thousands to go.

Posted by Mark Zuckerberg on  11 grudnia 2015

Mark, nie wolno wrzucać na fejsa fotek, jak zmienia się pieluchę! Jak się poczuje twoja córka Maxima za parę lat, gdy odpali własne konto na Facebooku (spróbowałaby nie!) i odkryje, że w ciągu paru godzin po publikacji jej zdjęcia z tej krępującej sytuacji polubiło pół miliona osób? (A liczba lajków wciąż rośnie!) Pomyślałby kto, panie Zuckerberg, że nie znasz się na Facebooku czy coś

Żarty na bok: Markowi Zuckerbergowi zdaje się przyświecać pewna idea i za to należy mu się pochwała. Jego decyzja, że bierze dwa miesiące urlopu tacierzyńskiego była szeroko komentowana na całym świecie. Teraz zdjęcia, na których spędza czas z córeczką i wykonuje podstawowe czynności przy niej, szerują się po świecie jak nawiedzone. Zuckerberg pokazuje, że narodziny dziecka to najważniejszy moment w życiu także dla każdego ojca, który nie powinien się wstydzić, że chce odłożyć wszystko na bok i być przy dziecku w pierwszych tygodniach jego życia, w pełnym wymiarze godzin. Powiecie, że to oczywiste? No cóż, nie czas to i nie miejsce na wykłady o funkcjonowaniu społeczeństwa, ale wciąż pracodawcy nie patrzą przychylnie na takie decyzje, więc ludzie boją się je podejmować.

Jeśli to doda odwagi tatusiom na całym świecie, by odkładać na chwilę karierę na bok i zajmować się swoimi dziećmi - to jest to bardzo dobry ruch. Dajemy za to co najmniej pół miliona lajków!

Gosia Tchorzewska