Miss Polonia rezygnuje ze współpracy z Miss Polski. W niedzielę miał być jeden konkurs, jest afera. Konflikt trwa znacznie dłużej [O CO CHODZI]

Przedstawiciele konkursu Miss Polonia podali w oficjalnym komunikacie, że nie połączą sił z konkurencyjnymi wyborami Miss Polski. Decyzja zapadła na dwa dni przed planowanym wspólnym konkursem! Powód? Oficjalnie: "nie wypełniono warunków umowy". A nieoficjalnie? Historia napiętych stosunków między organizatorami obu plebiscytów ciągnie się od ich początków.

Pod koniec października podano informację, że dwa najważniejsze konkursy piękności: Miss Polonia i Miss Polski połączą siły. 6 grudnia miała zostać wybrana nowa najpiękniejsza Polka - laureatka jednego, wspólnego konkursu - a koronę na głowę miały jej włożyć Paulina Krupińska (obecna Miss Polonia) i Ewa Mielnicka (Miss Polski). Okazuje się jednak, że do historycznej fuzji nie dojdzie. Biuro Miss Polonia wystosowało oświadczenie, w którym tłumaczy powody wycofania się z imprezy:

Dla nas jako Miss Polonia fundamentalnym warunkiem współpracy, był fakt stworzenia nowego wspólnego konkursu, który w pełni zachowałby istnienie naszej marki i z dumą korzystał z naszej wieloletniej tradycji Miss Polonia. Wraz z Miss Polski mieliśmy zostać pełnoprawnymi partnerami, gdzie żadna z nazw nie jest wiodąca. W ramach podpisanej umowy zgodziliśmy się na stworzenie znaku graficznego dla nowego konkursu, który prezentowałby nasze logotypy bez faworyzowania żadnego z nich. Niestety warunki umowy nie zostały wypełnione przez firmę Nowa Scena sp. z o.o.
W dniu 17 listopada odbyła się konferencja prasowa promująca nowy konkurs, łączący oba dotychczasowe, ale pod nazwą Miss Polski, co dla nas było zaskoczeniem. Jest to niedopuszczalne. Nie zgadzamy się na nazywanie i promowanie wspólnego konkursu mianem Miss Polski, z wyeliminowaniem Miss Polonia. Nie zgadzamy się na zapomnienie o tak długiej historii najstarszego polskiego konkursu piękności i jednego z najstarszych na świecie. Nie zgadzamy się na to, aby Miss Polonia została wchłonięta przez konkurs konkurencyjny, do czego taki zabieg prowadzi. Na współpracę zgodziliśmy się na zasadach partnerskich.

Jak wynika z oświadczenia, biuro Miss Polonia odżegnuje się od wszelkich powiązań z Miss Polski, a Paulina Krupińska nie pojawi się na gali w Krynicy Zdrój (6 grudnia) i swoją koronę odda zwyciężczyni kolejnego konkursu Miss Polonia.

Organizatorzy wyborów w Krynicy, spółka Nowa Scena - jak nam powiedziano - nie zostali poinformowani oficjalną drogą o decyzjach biura Miss Polonia, a Michał Marciniak (Dyrektor Generalny Miss Polonia) "nie figuruje w umowach, jako osoba, która jest uprawniona do tego". Konkurs odbędzie się więc bez jakichkolwiek zmian.

Aby zrozumieć, dlaczego oba środowiska trawi ciągle żywy konflikt, musimy cofnąć się do samego początku...

Pierwsza Miss Polonia

Jest rok 1929. W środowisku polskich dziennikarzy i wydawców, zrodził się pomysł, żeby Polka wzięła udział w międzynarodowym konkursie piękności - Miss Europe. Plebiscyt ten odbył się wówczas dopiero raz, ale spotkał się z ogromnym entuzjazmem Europejczyków (Miss Europe jest obecnie najstarszym międzynarodowym, kontynentalnym konkursem piękności). Abyśmy jednak mogli wystawić swoją reprezentantkę, trzeba było zorganizować wybory krajowe. Te odbyły się pod nazwą Miss Polonia, a tytuł ten przyznano Władysławie Kostakównie. Co ciekawe, nazwę konkursu wymyślił podobno sam Boy-Żeleński.

Władyslawa Kostakówna, pierwsza Polska Miss Polonia 1929 Władyslawa Kostakówna, pierwsza Polska Miss Polonia 1929/Fot.Forum

Aż do wojny konkurs rozwijał się. Niestety po jej zakończeniu, dźwignięcie kraju z ruin oraz tworzenie się nowego ustroju politycznego powstrzymało organizację plebiscytu. Opierając się na obszernej pracy autorów serwisu Zarchiwummiss.eu, dowiadujemy się o dalszych losach konkursu.

PRL a Miss Polonia

Miss Polonia odrodziło się na nowo w 1957 roku. Szarzyzna powojennych lat sprawiła, że ludzie z entuzjazmem śledzili kolejne konkursy. Zupełnie inaczej ustosunkowywały się do nich władze komunistyczne. Na konkursy patrzono krzywo, tym bardziej, że wiązały się z wyjazdami zwyciężczyń na konkursy międzynarodowe na Zachodzie. W końcu okazało się, że jedna z wicemiss została zamordowana w tajemniczych okolicznościach i konkurs zawieszono. Oczywiście żadne morderstwo nie miało miejsca,a była to jedynie prowokacja. Kolejne wybory Miss Polonia udało się zorganizować dopiero 20 lat później.

W 1978 z inicjatywy pierwszej powojennej Miss Polonia Alicji Bobrowskiej oraz "Ekspresu Wieczornego", konkurs miał się odbyć po raz kolejny - tuż przed finałem władze zablokowały imprezę. Dopiero 5 lat później doprowadzono do organizacji Miss Polonia - jako atrakcji na Dzień Kobiet.

Alicja Bobrowska, pierwsza powojenna miss Polonia w kalendarzu tygodnika Panorama Alicja Bobrowska, pierwsza powojenna miss Polonia w kalendarzu tygodnika Panorama/ Fot. FOKA/Forum

Nowa era, nowa Polska

Wybory 1983 rozpoczęły nowy etap życia konkursu. Nie tylko odbywał się co roku, lecz także zyskał prestiż, ogromną popularność i sponsorów. Organizacją zajmowało się nieformalne biuro przy redakcji "Ekspressu Wieczornego". Coraz lepiej radziły sobie też same uczestniczki. Polki zaczęły też osiągać międzynarodowe sukcesy -  największym był bez wątpienia tytuł Miss World Anety Kręglickiej. Miss stawały się pierwszymi krajowymi celebrytkami - rozpoznawano je na ulicy, wiodły wygodne życie, jeździły po świecie.

RCOD 210-32 (26596-31) Aneta Kreglicka. Obligatory Credit - CAMERA PRESS/ ERMA. NOT FOR SALE IN AUSTRIA, GERMANY. Miss World 1989 winner, Aneta Kreglicka of Poland.8BIMxHH ERMA / CAMERA PRESS

Konkurs przynosił coraz większe zyski, ale w nowej Polsce, w której pojawiło się coś takiego jak "własność prywatna", pojawiły się też komplikacje.

Jerzy Chmielewski, z inicjatywy którego zorganizowano konkurs 1983 (był uznawany za nieformalnego ojca konkursu), w 1990 odszedł z redakcji "Ekspressu Wieczornego" (zabierając ze sobą całą dokumentację) i założył prywatną firmę: Biuro Miss Polonia - Missland. Podpisał umowy praktycznie ze wszystkimi laureatkami Miss Polonia 1989. Te były przekonane, że mają do czynienia ze sprywatyzowanym biurem Miss Polonia, więc zgodnie podpisały wszystkie przedstawione im dokumenty. Nie wiedziały, że firma podjęła już działania, aby zmienić nazwę konkursu na... Miss Polski.

Miss Polonia a Miss Polski

"Ekspress Wieczorny" nie chciał oddać konkursu. Ponieważ jednak nie dysponowali żadnymi dokumentami, tracili licencje od organizatorów międzynarodowych konkursów piękności. Biuro Miss Universe o tym jednak nie wiedziało i tuż po tym jak ekipa Chmielewskiego wyniosła się z redakcji, przyszło zaproszenie na konkurs Miss Universe. "Ekspress Wieczorny" pośpiesznie ogłosił, że będzie kontynuował konkurs Miss Polonia i podpisał umowę z jedyną laureatką, która jeszcze nie była związana z Miss Polonia - Missland i wysłał ją na konkurs Miss Universe.

Przy "Ekspresie Wieczornym" założono biuro Miss Polonia, dedykowane konkursom piękności, dzięki czemu prywatyzacja gazety (przez co znów zabrano licencje) nie wpłynęła na ciągłość trwania konkursów. Ekipa biura Miss Polonia pod wodzą Piotra Stawickiego (związanego z konkursem od 1983) sprawnie je odzyskała, licencję Miss World także. Doprowadzono też do pozbawienia biura organizatora Miss Polski pierwszego członu nazwy. Od tej pory nie było już Miss Polonia - Missland (odpowiedzialnego za Miss Polski), lecz po prostu Missland.

Ewa Szymczak Ewa Szymczak pierwsza Miss Polski i zwyciężczynie Queen od Europe/Fot. JAN BOGACZ

"Masa" Miss

Lata 90. odbiły się czkawką dla obu konkursów. Pod egidą Misslandu powstały kolejne plebiscyty te ważniejsze np. Miss Polski Nastolatek, jak i mniej ważne. Tytułów miss było coraz więcej, a z perspektywy czasu widać, że takie rozczłonkowanie tylko obniżyło prestiż. Co więcej, sponsorami były prywatne duże firmy, ich przedstawiciele zasiadali w jury. Jak się po latach okazało ramię w ramię z osobami powiązanymi ze zorganizowaną przestępczością. Na jak szeroką skalę mafia angażowała się w konkursy dowiedzieliśmy się z książki Artura Górskiego Masa o kobietach polskiej mafii:

Gdy "Masa" wszedł do klubu, ujrzał Wojciecha P. otoczonego wianuszkiem kobiet takiej urody, jakiej nie powstydziłyby się rozkładówki "Playboya". Jedna z nich, brunetka z burzą kręconych włosów, szczególnie przykuła jego uwagę. -Podobają ci się? - spytał retorycznie P. "Masa" pokiwał głową - często widywał urodziwe kobiety, ale z takim natężeniem piękna nie zetknął się chyba nigdy.
- A może któraś podoba ci się najbardziej? - P. uśmiechnął się, bo doskonale wiedział, że jego spostrzegawczy przyjaciel dostrzegł to, co miał dostrzec.
- Ta brunetka - szepnął 'Masa', ruchem głowy wskazując zjawiskową dziewczynę.
- Wiedziałem, że ci się spodoba nasza miss.
- Miss?
- Tak, miss z konkursu Miss Polski. To jest właśnie mój prezent dla ciebie. P. podszedł do ślicznotki, wręczył jej klucz, wskazał "Masę" i szeroko się uśmiechnął. Ona zresztą też wydawała się bardzo zadowolona. Skinęła ręką na gangstera i chwilę później otwierali drzwi do hotelowego apartamentu.

Nowe milenium, stary konflikt

Konflikt między Misslandem a Miss Polonia nie przedawnił się. Wojny podjazdowe o licencje, fałszywe komunikaty, niespodziewane straty praw do organizacji konkursu. Walczono o wpływy - a tu szala przechylała się na korzyść Miss Polski, ze względu na problemy organizacyjne Miss Polonii. Nie mieli problemu zjedynie z prestiżem. Miss Polonia ciągle było marką samą w sobie, rozpoznawalną w skali kraju. Niestety, kolejne lata były pasmem wizerunkowych porażek dla Miss Polonii. Fiasko organizacji wyborów Miss World (gospodarzem miała być Miss Polonia, ale niestety nie wywiązano się z ustaleń na czas), afera z Małgorzatą Herdę, aż w końcu... Brak wyborów od 2012!

Paulina Krupińska Akpa

W tym czasie Miss Polski radziło sobie dobrze. Odbywały się cyklicznie kolejne wybory, Misslandowi udało się pozyskać przychylność Polsatu, który transmituje galę od kilku lat oraz dysponował licencjami, na mocy których wysyłano kandydatki na wybory międzynarodowe.

Co z tymi Miss?

Wygląda na to, że Miss Polonia przygotowuje się do organizacji własnego konkursu, a Miss Polski, czy we współpracy z Miss Polonia czy nie, i tak przeprowadzi wybory 6 grudnia. Co będzie dalej? Czy te dwa konkursy będą mogły współistnieć? Póki co historia pokazuje, że raczej koegzystencja średnio im wychodzi. Niezależnie od tego, czy rzucanie kłód pod nogi rywalowi, czy braki w zarządzaniu obu biur, powinno się pamiętać, że wchodzimy w epokę, w której następuje wzrost samoświadomości kobiet i zmierzch popularności konkursów piękności. Może więc zamiast zadawać sobie pytanie, czy warto mieć dwa konkursy, czy jeden, może lepiej pytać, czy w dzisiejszych czasach ogóle takie zjawisko jest nam potrzebne.

Zuzanna Iwińska

Pobierz darmową aplikację Plotek na telefony z Androidem

POLUB NAS