Doda vs. Agnieszka Szulim. Nowe "fakty" (?!) w sprawie i nieoczekiwany zwrot akcji

Doda oraz Agnieszka Szulim nadal walczą w sądzie. Od słynnej rzekomej bójki na gali "Niegrzeczni" wkrótce miną 2 lata. Według dziennikarki Rabczewska zaatakowała ją w toalecie. Teraz nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji, ponieważ to Doda oskarża Szulim o pobicie.

Doda i Agnieszka Szulim nigdy za sobą nie przepadały. Nie starały się tego ukrywać - media regularnie donosiły o kolejnych słownych przepychankach między piosenkarką, a gwiazdą TVN-u. Miarka się przebrała, gdy Szulim w swoim programie "Na językach" opublikowała reportaż nt. nieślubnej córki ojca Dody. O szczerym wywiadzie z przyrodnią siostrą piosenkarki mówiła cała Polska. Zdaniem Dody, ten kontrowersyjny materiał znacząco wpłynął na stan zdrowia jej mamy. Sąd rozstrzygnął sprawę na korzyść piosenkarki. Jednak nadal nie zostały wyjaśnione okoliczności rzekomego pobicia Szulim przez Dodę - do tego wydarzenia doszło po emisji odcinka "Na językach".

Gwiazdy spotkały się na gali "Niegrzeczni" w 2014 roku. Na imprezie doszło do szarpaniny - Doda rzekomo pobiła Szulim. Prezenterka opublikowała zdjęcia swoich obrażeń, padły oskarżenia, a sprawa trafiła do sądu. Pojawiły się teraz nowe okoliczności. Prawnik piosenkarki, w rozmowie z "Super Expressem", przedstawił zaskakujące fakty. Rabczewska oskarża Szulim o uszkodzenie ciała:

Kiedy pani Agnieszka Badziak skierowała prywatny akt oskarżenia przeciwko pani Rabczewskiej o naruszenie nietykalności ciała, zostało złożone zawiadomienie o przestępstwie na policję i do prokuratury w Chorzowie przez panią Rabczewską. Prowadzono dochodzenie zgodnie z art. 157 paragraf 1, czyli uszkodzenie ciała. Pani Rabczewska miała wyrwany cały paznokieć razem z macierzą - wyjaśnia adwokat Dody, Sergiusz Doniecki.

Agnieszka Szulim, Doda Kapif

Zdaniem biegłych, obrażenia nie były na tyle poważne, aby móc wytoczyć sprawę przeciwko prezenterce. Ostatecznie adwokat Dody powołuje się jednak na paragraf dot. naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia trwającego nie dłużej niż siedem dni. Wokalistka twierdzi, że to Szulim ją zaatakowała... pejczem. Jak donosi tabloid, prezenterka "wymachiwała pejczem na scenie" jeszcze podczas gali. Niedługo potem doszło do bójki. Na niekorzyść prowadzącej "Na językach" przemawia fakt, że nie zrobiła obdukcji. W przeciwieństwie do Dody.

Pani Dorota zrobiła obdukcję, której Agnieszka Badziak nie zrobiła, bo nie miała co robić, gdyż ona nie miała obrażeń. Te zdjęcia w internecie my kwestionujemy. Nie ma oryginalnego nośnika, na którym te zdjęcia zostały pierwotnie wykonane. Nie ma nośnika, więc trudno stwierdzić, czy nie jest kolorowane, przerabiane, strona nie chce dać tego do sądu - dodaje Doniecki.

Zaskoczeni? My bardzo. Sytuacja zmienia się dynamicznie. Przewidujemy, że sprawa nie rozwiąże się tak szybko.

sew

Pobierz nową aplikację Plotek.pl na telefony z Androidem

POLUB NAS