Pamela Anderson? Nie, to Doda. Bez stanika, z gołym brzuchem, a na nogach... Ten szczegół chyba zabił seksapil

Doda chyba nieco przesadziła tym razem z ekstrawagancją swojej kreacji. Ciekawych elementów nie zabrakło. Jeden jest szczególnie "oryginalny".

Doda pojawiła się na urodzinach Local Heros, gdzie obowiązywał dress code rodem z lat 90. Znakiem rozpoznawczym marki jest nieco przerysowany, młodzieżowy styl, nic więc dziwnego, że i stylizacje gości imprezy takie były. Niestety, Doda nieco "przedobrzyła" i przekroczyła cienką granicę, za którą znajduje się kicz w wydaniu "starej dobrej Dody" z początków kariery.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA DODY >>

Wyraziste, oryginalne stroje to znak rozpoznawczy Dody. A na imprezie marki, w której przejaskrawionej stylistyce zakochały się największe światowe gwiazdy takie jak Rihanna, Justin Bieber, czy Rita Ora wiadomo było, że także i królowa da czadu. I dała, kaliber był jednak zbyt wielki.

Co było naszym zdaniem nie tak? Wszystkiego ZA DUŻO. Krótki różowy top, sterczące sutki, odsłonięte nogi, jaskrawy makijaż, świecąca cera, wielka fryzura... A do tego SKARPETKI do szpilek. Zabawnie? Może trochę, ale w połączeniu z nieco zbyt oczywistym napisem na spódnicy, jakoś nie do końca nas to przekonuje. Chyba nie ma potrzeby wyliczać dalej.? Powiedzmy, że ta Doda za bardzo przypomina styl tej pani:

DodaKapif

 

karo

 

Doda Aplikacja Plotek

POLUB NAS

Więcej o: