Gardias i najgorsza kreacja wieczoru. Różowa peleryna, niemiłosiernie ściśnięte piersi. Ubrała ją tak... Ślotała

Czasem stylista pomaga gwieździe unikać modowych wpadek, czasem sam je jej zaserwuje. Tak wyszło w przypadku współpracy Zosi Ślotały i Doroty Gardias.

Dorota Gardias, niegdyś stała bywalczyni salonów, ostatnio widywana jest na nich zdecydowanie rzadziej. Miesiąc temu zachwyciła kreacją na gali Polacy z Werwą, ale dobra passa modowa chyba właśnie się skończyła. Na imprezie Flesz Fashion Night 2015 wyglądała niestety P-R-Z-E-O-K-R-O-P-N-I-E. Różowa suknia z satyny z ogromną peleryną wyglądała po prostu komicznie, ale najgorzej "miały się" ściśnięte do granic możliwości piersi. Push-up zadziałał - wyglądały na ogromne, ale jednocześnie wysunął się z dekoltu. Odsłonienie nawet fragmentu bielizny to zawsze jednak wpadka...

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Okazuje się, że pogodynka nie stylizowała się sama. Pomogła jej w tym Zosia Ślotała.

Zjawiskowa @dorotagardias w sukience @justpaul Privé... Moja stylizacja - napisała na Instgramie.

Sorry, Zosiu, ale coś tu serio poszło nie tak. Halloween było kilka dni temu, kostiumy trzeba było zostawić w szafie do przyszłego roku...

aga