Kanye West ogłosił, że chce kandydować na prezydenta. Co na to Obama? Takich rad się nie spodziewaliście

Wszystko wskazuje na to, że w 2020 roku Amerykanów czekają ciekawe wybory prezydenckie - Kanye West w sierpniu na gali MTV VMA ogłosił, że zamierza kandydować. Obecny prezydent USA nie pozostawił tego bez komentarza.
Kanye West na prezydenta Obecny prezydent USA nie pozostawił tego bez komentarza Barack Obama kilka dni temu przemawiał w San Francisco. Część swojej przemowy poświęcił Kanye Westowi - który to ogłosił, że będzie kandydował na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Obama nie mógł się oprzeć i skomentował całą sprawę. I podszedł do sytuacji z przymrużeniem oka, ale i bardzo praktycznie - od razu udzielił mężowi Kim Kardashian trzech pożytecznych wskazówek. Ale nie takich, jakich moglibyście się spodziewać po polityku: Po pierwsze, będziesz musiał spędzać czas z różnymi dziwnymi ludźmi, którzy myślą, że są w reality show - zaczął Obama. To oczywiście mały przytyk w stronę żony Westa, Kim Kardashian i jej rodziny. Kolejna rada prezydenta brzmiała: Druga ważna wskazówka: Mówienie, że masz piękną mroczną pokręconą fantazję [aluzja do tytułu piątej płyty Westa, "My Beautiful Dark Twisted Fantasy" - przyp.red.] - to w polityce nazywa się złym komunikatem. Nie możesz tak mówić. Ludzie w Kongresie tracili przez to stanowiska. Czas na trzecią, zdecydowanie najlepszą wskazówkę. Prezydent tak zwrócił się do publiczności: Czy naprawdę myślicie, że ten kraj wybierze na prezydenta ciemnoskórego gościa, który się śmiesznie nazywa i pochodzi z południowej części Chicago? To szalone. Tu prezydent oczywiście zrobił aluzję do siebie samego. Jakiś czas temu deklarację Kanye skomentowała kandydatka w tegorocznych wyborach, Hillary Clinton. Słyszałam jego ogłoszenie, powiedział, że startuje w 2020 roku. Jeżeli będę wtedy ubiegała się o reelekcję, poproszę go tylko, żeby poczekał - żartowała. No cóż, już za kilka lat przekonamy się, czy zapał Kanye opadnie czy faktycznie spełni swoje zapowiedzi.

Barack Obama kilka dni temu przemawiał w San Francisco. Część swojej przemowy poświęcił Kanye Westowi - który to ogłosił, że będzie kandydował na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Obama nie mógł się oprzeć i skomentował całą sprawę. I podszedł do sytuacji z przymrużeniem oka, ale i bardzo praktycznie - od razu udzielił mężowi Kim Kardashian trzech pożytecznych wskazówek. Ale nie takich, jakich moglibyście się spodziewać po polityku:

Po pierwsze, będziesz musiał spędzać czas z różnymi dziwnymi ludźmi, którzy myślą, że są w reality show - zaczął Obama.

Kanye West, Barack Obama, Kim KardashianSpotkanie w październiku 2014 roku / Facebook.com/KimKardashian

To oczywiście mały przytyk w stronę żony Westa, Kim Kardashian i jej rodziny. Kolejna rada prezydenta brzmiała:

Druga ważna wskazówka: Mówienie, że masz piękną mroczną pokręconą fantazję [aluzja do tytułu piątej płyty Westa, "My Beautiful Dark Twisted Fantasy" - przyp.red.] - to w polityce nazywa się złym komunikatem. Nie możesz tak mówić. Ludzie w Kongresie tracili przez to stanowiska.

Czas na trzecią, zdecydowanie najlepszą wskazówkę. Prezydent tak zwrócił się do publiczności:

Czy naprawdę myślicie, że ten kraj wybierze na prezydenta ciemnoskórego gościa, który się śmiesznie nazywa i pochodzi z południowej części Chicago? To szalone.

Tu prezydent oczywiście zrobił aluzję do siebie samego. Przemowa Obamy wyglądała tak:

Jakiś czas temu deklarację Kanye skomentowała kandydatka w tegorocznych wyborach, Hillary Clinton.

Słyszałam jego ogłoszenie, powiedział, że startuje w 2020 roku. Jeżeli będę wtedy ubiegała się o reelekcję, poproszę go tylko, żeby poczekał - żartowała.

No cóż, już za kilka lat przekonamy się, czy zapał Kanye opadnie czy faktycznie spełni swoje zapowiedzi.

mte

Pobierz nową aplikację Plotek.pl na telefony z Androidem

POLUB NAS