Agata Duda w Pendolino. Pierwsza dama jechała pociągiem do Krakowa. "Nie rzucała się w oczy. Uśmiechnęła się do podróżnych"

Pierwsza dama udała się na weekend do rodzinnego Krakowa. Luksusową limuzyną? Nic bardziej mylnego.

Podróżni, którzy w piątek o 14.30 przebywali na Dworcu Centralnym mieli okazję spotkać się z Agatą Dudą. Pierwsza dama zdecydowała się pojechać na weekend do rodzinnego Krakowa pociągiem. Ubrana w skórzaną kurtkę, obszerny szal i czarną spódnicę Duda nie wywołała sensacji. Spokojnie, w towarzystwie jednego oficera BOR-u udała się do Pendolino i zajęła swoje miejsce.

Towarzyszyła jej skromna ochrona, a Agata Duda nie rzucała się w oczy. Uśmiechnęła się do dziennikarzy i podróżnych, po czym zniknęła w wagonie - donosi NaTemat.pl.
<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Co ciekawe, w tym samym czasie na Centralnym była również premier Ewa Kopacz, która wybierała się do Poznania.

Panie odjeżdżały z tego samego peronu - czytamy.

Do spotkania jednak nie doszło.

aga